Renault Megane E-Tech - potrzebne zmiany TEST

Czwarta generacja Renault Megane jest już z nami trochę czasu, ponieważ od debiutu na targach we Frankfurcie minęło blisko 7 lat. Przez ten okres miałem okazję sprawdzić wiele wersji “kompaktowego Francuza”, ale dopiero teraz była okazja, aby przetestować model po faceliftingu, który był hybrydą typu plug-in.
Renault Megane E-Tech - potrzebne zmiany TEST
fot. autor
31.01.2022
Kamil Nowicki - Redaktor prowadzący AutoStuff.pl

Elektryfikacja, elektryfikacja i jeszcze raz elektryfikacja to jest motto europejskiego rozwoju motoryzacji. Swoją opinię na ten temat zostawię dla siebie, ale taki trend oraz wyśrubowane normy emisji spalin w EU zmuszają nawet najbardziej opornych producentów na szukanie alternatywy lub półśrodka dla wstrętnej ropy. I tak w poliftowym Renault Megane zadebiutowała wersja E-Tech, która oznacza hybrydę typu plug-in. Dlatego po testach kilkudziesięciu innych Megane czwartej generacji uznałem, że to może być pewna ciekawostka, ponieważ Renault w przeciwieństwie do konkurencji nie miało ciśnienia na elektryfikację w postaci hybryd.


Nie ukrywam, że byłem bardzo ciekaw kuracji odmładzającej Renault Megane, która miała miejsce na początku 2020 roku. Zmiany z zewnątrz to raczej drobnostki w postaci świateł LED z tyłu czy nowych wzorów felg. Z kolei na pochwałę zasługuje modernizacja wnętrza. W końcu przycisk do aktywacji tempomatu trafił na kierownicę niby drobnostka, ale odczuwalna podczas codziennej jazdy. Dodatkowo pojawiły się fizyczne pokrętła do zmiany temperatury. Nowy ekran systemu multimedialnego o przekątnej 10,2 cala ma dobrą rozdzielczość, ale jego interfejs nie należy do najszybszych i najwygodniejszych. Chociaż jak używacie Apple CarPlay to nawet tego nie poczujecie.

W miejscu zegarów (wyposażenie Intens) mamy czytelny wyświetlacz z bardzo dobrą jakością wyświetlanego obrazu. Zmiany może subtelne, ale po nich Renault Megane stało się pełnoprawnym kompaktem, którego można polecić, co nie jest takie oczywiste w przypadku nowych renówek.

Bez wątpienia hybrydy typu plug-in to pokłosie wysokich norm emisji spalin, które z roku na rok zaostrza Unia Europejska. Tego typu rozwiązania na papierze przedstawiają często optymistyczne dane, dla przykładu spore SUV-y jak Volvo XC90 T8 mają palić niecałe 2 litry na 100 km, co prawie zawsze miła się z prawdą. Dlatego ważny jest system hybrydowy, a dokładnie jego praca, która w Renault Megane E-Tech działa bardzo dobrze.

System non-stop żongluje pracą silnika spalinowego, w tym wypadku jest to sprawdzone, a przede wszystkim wolnossące 1.6 oraz motor elektryczny. Łącznie przekłada się to na 160 KM i 144 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Z kolei pierwsza setka pojawi się po 9,8 sekundy, a maksymalnie pojedziemy 183 km/h.



W zależności od potrzeby obie jednostki mogą napędzać przednie koła lub benzynowy silnik może ładować baterie, co czasem było słychać przy bardzo wolnej jeździe. Benzyniak pracował wtedy na wyraźnie wyższych obrotach, pełniąc funkcję agregatora. Warto dodać, że prawie zawsze wolniejsza jazda do 50 km/h skutkowała bezemisyjnym trybem, nawet pomimo rozładowanych baterii, które pomieszczą 10,4 kWh. Podczas jesiennej aury udało mi się zrobić lekko ponad 30 kilometrów na samym "prądzie". Średnia spalania z testu, który miał ponad 1200 kilometrów wyszła 6,5 litrów, co jest wynikiem dobrym, zwłaszcza że sporo czasu poruszałem się poza miastem na szybszych odcinkach.

Jeśli planujemy jeździć więcej na autostradach musimy liczyć się ze spalaniem w okolicach 9 litrów na 100 km. Dodatkowo Renault Megane E-Tech ma mniejszy zbiornik paliwa wynoszący 39 litrów również przestrzeń bagażowa skurczyła się do 389 litrów.



Warto dodać, że auto ma skrzynię automatyczną Multi-mode jak określa to Renault. Niestety producent nie zdradza ile jest przełożeń czy trybów. Podczas jazdy można mieć wrażenie, że praca skrzyni to półśrodek między CVT a klasycznym automatem.



Renault Megane E-Tech to bardzo dobry kompakt, zwłaszcza że po liftingu poprawiono wiele bolączek. Wersja plug-in wydaje się dość dopracowana, a system rozdzielający energię mądrze pracuje, jednak ten typ hybrydy (PHEV) ma sens tylko jeśli posiadamy miejsce do ładowania samochodu i codziennie pokonujemy dystans 20-40 km. Jazda na rozładowanych akumulatorach mija się z celem, chociaż według badań tak jest wykorzystywane większość plug-in’ów. Wybór Megane E-Tech może utrudnić nam cena. Testowany egzemplarz w wersji Intens to wydatek minimum 142 900 złotych.

Polecane wideo

Renault Megane E-Tech - potrzebne zmiany TEST
Renault Megane E-Tech - potrzebne zmiany TEST - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie