Sokole oko, czyli smartfon i znaki drogowe

Wiele samochodów rozpoznaje i wyświetla znaki na swoich ekranach. Co zrobić, kiedy nie mamy takiej opcji? Z pomocą przychodzi firma Bosch.
Sokole oko, czyli smartfon i znaki drogowe
Już niedługo telefon będzie nam przypominał o znakach, których nie zauważyliśmy. Ciekawe jak to będzie wyglądało na naszych dość sprecyficznych drogach. zdj. mat. prasowe
15.07.2014

Bosch zaprezentował nową aplikację na smartfony pod nazwą myDriveAssist. Program za pomocą obiektywu w aparacie odczytuje znaki stojące przy drodze i wyświetla je na ekranie telefonu. Niemiecka firma poszła nieco dalej niż producenci aut oferujących tę opcję. Wszystkie znaki, oprócz tego, że lądują na wyświetlaczu telefonu, są również wysyłane anonimowo do serwera firmy wraz ze swoim współrzędnymi geograficznymi. To pozwala wyeliminować błędy oka aparatu. Gdy ten nie zauważy znaku, pomoc przyjdzie z serwera. Oprócz tego aplikacja ostrzega dźwiękowo i wizualnie kierowcę o przekroczenie prędkości czy zakazie wyprzedzania. Na razie myDriveAssist dostępny jest tylko na rynku niemieckim. Na premierę w innych krajach zapewne będziemy musieli poczekać, może to i dobrze, bo znając podejście naszych drogowców, niemiecka aplikacja mogłaby nieźle zwariować...

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie