Nissan Z NISMO stara się złamać schematy. Skansen wśród sportowych aut

Sportowe auta produkowane w Europie absolutnie podporządkowane są pod współczesną modę zarówno w kontekście wyglądu jak i technologii – wszelka elektryfikacja silników. Nie mówimy, że to dobrze lub źle, niemniej fakt jest inny, Nissan wypuszcza samochód na przekór standardom.
Nissan Z NISMO stara się złamać schematy. Skansen wśród sportowych aut
nissan
01.08.2023
Wojciech Sontowski

Nissan Z swoją premierę miał w 1969 r., początkowo będąc sprzedawanym za granicą pod szyldem całkowicie już zapomnianej marki Datsun. Ów model początkowo wyprzedzał swoje czasy, mając np. w standardzie system ABS. Najnowszą „zetką” Japończycy tej modzie idą na przekór, stawiając na moc czy zawieszenie.

Analogowy samochód sportowy

Skoro to samochód sportowy, to wypadałoby zacząć od kwestii osiągów, a w tej kwestii Z NISMO jest piekielnie mocny. W porównaniu do poprzednika dodano mu 20 KM, więc ma oferować ich aż 420. Moment obrotowy też wzrósł do 520 Nm.

Oprócz usprawnionego chłodzenia w NISMO nie ma żadnych innych przeróbek silnika. Jest to świetna wiadomość dla tunerów, ponieważ oznacza, że z jednostki VR300DDTT mogą „wyciskać” ile chcą, zostawia bo wiem naprawdę duży potencjał do tuningu.

Do pełni konserwatywnego szczęścia brakuje jedynie manualnej skrzyni biegów, Z NISMO oferowany jest bowiem tylko w 9-biegowym „automacie”, który moc przenosić ma na tylne koła. W zamian Nissan oferuje szybkie przełożenia oraz odpowiedni dobór oprogramowania do silnika.

Ma być lepiej, nie ładniej

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny Z, to Japończycy postawili tu raczej na efektywność niż efektowność. Dla przykładu – z przodu wydłużono zderzak, dając mu zarazem cieńszy grill, co docelowo ma znacznie poprawić chłodzenie i lepiej dociskać przednią oś do podłoża.

Dokładnie taki sam manewr wykonano z tyłu za sprawą nowego spoilera, który jest mniejszy, ale z pomocą dyfuzora sprawniej dociska samochód. Za sam bezpośredni kontakt z podłożem odpowiadają opony Dunlop SP Sport Maxx GT600 z felgami Raysa o średnicy 19 cali.

Niewielkie zmiany nastąpiły za to w środku Nissana. Kierowca i pasażer siedzą teraz na zapewniających dobre trzymanie fotelach Recaro. W cyfrowych wskaźnikach zamontowano nowe grafiki, a jako tryb jazdy dodano tryb Sport+, który „wyłącza” Z NISMO w wersji miejskiej, a zamienia ją w 100% wyścigówkę.

Polecane wideo

Nissan Z NISMO stara się złamać schematy. Skansen wśród sportowych aut
Nissan Z NISMO stara się złamać schematy. Skansen wśród sportowych aut - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie