Cichy skorpion. Abarth 500e

Kontrowersyjne momenty lub raczej te budzące skrajne emocje to nie nowość w świecie dzisiejszej motoryzacji. Na “elektryczną stronę mocy” przeszedł kultowy Abarth.
Cichy skorpion. Abarth 500e
materiały prasowe
23.11.2022

Abarth 595 Competizione jest nam dobrze znany, ponieważ rok temu mieliśmy okazję sprawdzić małego mieszczucha z ogromną ilością sportowego wigoru. Twarde zawieszenie, kubełkowe fotele i wspaniale brzmiący wydech Record Monza. Naprawdę można zakochać się w tym aucie.

Dla niektórych "niestety", ale najnowszy Abarth 500e jest całkowicie elektryczny. Jak poprzednik bazuje na odpowiedniku Fiata 500e. Sportowego elektryka poznamy po dużym napisie Abarth, przednim zderzaku z imitacją wlotów powietrza. Nie zabrakło specjalnego wzoru 18-calowych felg czy elementów imitujących dyfuzor. Efektownych końcówek układu wydechowego na próżno tu szukać.

W środku pojawiło się sporo Alcantary oraz charakterystyczna sportowa kierowca. Z okazji premiery Abartha 500e firma zapowiedziała edycję Scorpionissima, która jest limitowana do 1949 sztuk - różnice? Scorpionissima jest dostępna wyłącznie w kolorze nadwozia Acid Green lub Poison Blue, standardem będziem.in.  stały szklany dach cza przyciemniana tylną szybą.

Abarth 500e będzie dysponował mocą 155 KM i 235 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Sprint do setki zajmie 7 sekund, więc na tym polu wynik zbliżony do spalinowej odmiany. Wersja elektryczna oferuje natomiast tylko 160 km/h prędkości maksymalnej, gdzie w Abarth 595 jest w stanie pojechać ponad 220 km/h.

Akumulator 42 kWh możemy się domyślić, że zapewni zasięg w okolicy 300 kilometrów. W ofercie ma pojawić się również kabriolet oraz różne wersję Abartha 500e. Niedługo powinniśmy poznać cennik, ale kwota 160 tys. i więcej nie będzie zaskoczeniem.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie