Pamiętasz rozbite żółte Ferrari za 700 tys. zł? Właściciel ujawnia szczegóły wypadku i napraw

Supersamochody, kiedy pojawią się na ulicach wzbudzają duże zainteresowanie, szczególnie w momencie, kiedy dojdzie do uszkodzenia. Co często zdarzało się na różnorakich zlotach aut egzotycznych. W Polsce ostatnimi czasy sporo szumu narobił wypadek z udziałem Ferrari 458 Italia.
Pamiętasz rozbite żółte Ferrari za 700 tys. zł? Właściciel ujawnia szczegóły wypadku i napraw
YouTube
25.03.2021

Nie trzeba pisać, że superauta zapewniają bardzo dobre osiągi oraz przysparzają właścicielowi sporo blichtru. Niestety, aby stać się posiadaczem egzotycznego samochodu trzeba mieć gruby portfel, a jeszcze większy, kiedy dojdzie do wypadku.

Ostatnio informowaliśmy o wypadku, jaki miał miejsce w Krakowie. Otóż żółte Ferrari 458 Italia uderzyło barierki i znak drogowy, a całe zdarzenie zostało nagrane. Uszkodzenia i sam incydent wyglądał dość poważnie.

Youtuber Budda na swoim kanale Budda.TV pokazał uszkodzone Ferrari. Jak się okazało właścicielem samochodu jest jego znajomy, od którego już kiedyś wynajął auto, aby zrealizować jeden ze swoich materiałów video. Wielu widzów rozpoznało włoskie auto i poprosiło o nagranie filmu, co teraz się dzieje się z opisywanym samochodem.

Na nagraniu widać wszystkie uszkodzenia Ferrari, jakie powstały na skutek wypadku, który miał miejsce na krakowskich ulicach. Przede wszystkim została uszkodzona karbonowa listwa progowa oraz część dyfuzora. Najmocniej dostało przednie lewe koło, które w momencie zderzenia odpadło i delikatnie uderzyło o tył auta.

Pomimo znacznego uszkodzenia lewego przodu od kierowcy, maska auta wygląda na nienaruszoną. Właściciel zdradził, że jedna część, którą można zamówić tylko i wyłącznie przez ASO Ferrari kosztuje 4,5 tys. euro (ok. 21 tys. zł). Można spekulować, że ewentualna naprawa opisywanego Ferrari może opiewać na sześciocyfrową kwotę.

Właściciel, który jak przyznaje prowadził auto, nie ma jeszcze sprecyzowanych planów, co do Ferrari 458 Italia. Objaśnił, że skutkiem wypadku było stracenie przyczepności oraz brak czasu na tzw. kontrę, która pozwoliłaby uniknąć ewentualnych zniszczeń.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie