Auta polskich polityków. Szumowski ma furę za 400 tys. zł, Konfederacja wozi się najbiedniej

Niejednych ciekawi, jakimi autami jeżdżą posłowie. W zestawieniu “Stowarzyszenia 61” można przekonać się która z partii jeździ najdroższymi, a która najtańszymi samochodami. Rezultaty nie są takie oczywiste jak mogłoby się wydawać.
Auta polskich polityków. Szumowski ma furę za 400 tys. zł, Konfederacja wozi się najbiedniej
materiały prasowe
02.03.2021

Politykom ciągle patrzymy się na ręce. Społeczeństwo chce kontrolować jak swoją funkcję wykonują np. posłowie czy senatorzy, czy przypadkiem nie wykorzystują do prywatnych celów swojej politycznej pozycji. "Stowarzyszenie 61", znane m.in. z akcji "mam prawo wiedzieć" dostarcza społeczeństwu informacje na temat osób pełniących funkcje publiczne. Tym razem organizacja przygotowała zestawienie, które pokazuje jakimi autami jeżdżą polscy parlamentarzyści.

328 parlamentarzystów (posłów, senatorów i polskich członków parlamentu UE) zadeklarowało, że posiada mienie ruchome o wartości powyżej 10 tys. zł, czyli samochód. Najdroższymi autami w tym zestawieniu jeżdżą politycy Lewicy. W tym m.in. Bogusław Liberadzki z SLD porusza się na co dzień BMW X5 z 2019 roku. Niestety nie jest znana specyfikacja pojazdu, przez co ciężko ustalić dokładną wartość.

Z kolei najtańszymi samochodami jeżdżą posłowie Konfederacji. Chociaż rekordzistą w tej kwestii jest senator PiS - Jacek Bogucki, który wpisał w swoje oświadczenie majątkowe Nissana Primerę z 1998 roku. Średnia wartość rynkowa to 3 tysiące złotych.

Warto zauważyć, że na jednego parlamentarzystę Lewicy przypada 1,17 pojazdu, które średnio mają 8,8 roku. Co jest zaskakujące, ponieważ ta partia wspiera środowiska walczące z motoryzacją. Najmłodsze auta (8,7 roku) mają politycy Koalicji Obywatelskiej oraz Koalicji Polskiej.

Najmniej aut mają posłowie Konfederacji (0,55 pojazdu na parlamentarzystę). Politycy tej partii poruszają się również najstarszymi samochodami (11,8 roku). Co więcej, jeżdżą najtańszymi pojazdami z całego parlamentu - średnia wartość to 28 031 złotych. Z kolei najdroższymi samochodami mogą pochwalić się posłowie Koalicji Polskiej - 39 148 zł oraz Lewicy - 39 131 zł.

Wśród parlamentarzystów najpopularniejszą marką jest Toyota. Na kolejnych miejscach znalazły się takie firmy jak Volkswagen, Skoda, BMW czy Mercedes. Warto wspomnieć, że Marek Rutka z SLD posiada dwie odrestaurowane zabytkowe karetki: Peugeota Heuliez z 1984 i Nysę 522 z 1989. Klasyka wysokiej ligi ma były minister zdrowia Łukasz Szumowski jest to Mercedes 220S z roku 1959 roku - średnia wartość rynkowa przekracza 400 tys. złotych.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie