Nie ma wstecznego, ale ma wi-fi i chipy w oponach - McLaren Artura

Producenci samochodów cały czas mają pod górkę. Coraz to ostrzejsze normy emisji spalin sprawiają, że ciężko jest produkować duże mocne silniki. W konsekwencji motoryzacja zaczyna się elektryfikować, czego przykładem jest najnowszy McLaren Artura.
Nie ma wstecznego, ale ma wi-fi i chipy w oponach - McLaren Artura
materiały prasowe
17.02.2021

Brytyjski producent supersamochodów zaprezentował następcę modelu 570S, będzie nim McLaren Artura. Auto jest odpowiedzią na motoryzację jutra, ponieważ najnowsze dzieło Brytyjczyków będzie hybrydą typu plug-in.

Na potrzeby tego modelu opracowano zupełnie nowy układ napędowy oraz podwozie. McLaren Artura będzie napędzany przez podwójnie doładowany silnik V6 o pojemności trzech litrów w połączeniu jednostką elektryczną auto okazuje się całkiem mocne. Łączna moc układu to 680 KM, co wystarcza, aby rozpędzić brytyjskie auto do pierwszej “setki” w 3 sekundy, a do 200 km/h w 8,3 s. Prędkość maksymalna w przypadku McLarena Artura wyniesie 330 km/h.

Oprócz mniejszego silnika oraz układu hybrydowego w aucie zastosowano filtr cząstek stałych GPF, tak aby sprostać rygorystycznym normom emisji spalin. Dlatego nie ma co liczyć na “sportowy” dźwięk dochodzący z wydechu.

W samochodzie zastosowano dwusprzęgłową skrzynię biegów o ośmiu przełożeniach, ale bez wstecznego. McLaren będzie poruszał się do tyłu, dzięki wykorzystaniu silnika elektrycznego. Dodatkowo jednostka zasilana prądem ma sprawić, że zmiany biegów będą jeszcze gładsze.

Osoby, które cenią sobie jazdę bezemisyjną będą mogły przejechać w ten sposób do 50 kilometrów. Naładowanie akumulatora do 80 proc. za pomocą standardowego kabla EVSE powinno zająć ok. 2,5 godziny.

McLaren Artura pomimo dodatkowo silnika elektrycznego oraz akumulatorów jest cięższy od 570S o zaledwie 46 kilogramów, ważąc razem 1498 kg. Wszystko dzięki zmniejszeniu okablowania o 25 proc. Podzespoły auta będą łączyć się zdalnie z tzw. chmurą, aby przekazywać najważniejsze informacje. Innowacją są również opony Pirelli Cyber Tyre. Każda z nich posiada mikroczip, który monitoruje ciśnienie i siły działające na bieżnik.

W kwestii prowadzenia istotną zmianą jest zastosowanie elektronicznie sterowanego mechanizmu różnicowego, który pozwoli na wykonywanie kontrolowanych poślizgów oraz na ustalenia ich kąta. Wnętrze to znany projekt z innych modeli McLarena, więc nie ma tu żadnej rewolucji. McLaren Artura powinien pojawić się w Polsce w czerwcu 2021 roku. Na rynku rynku brytyjskim ceny zaczynają się od 185 500 funtów (ok. 960 tys. zł).

Polecane wideo

Nie ma wstecznego, ale ma wi-fi i chipy w oponach - McLaren Artura
Nie ma wstecznego, ale ma wi-fi i chipy w oponach - McLaren Artura - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie