Chciał spalić gumę, a spalił auto za 500 tysięcy złotych

Szybkie, mocne auta z napędem na tył wręcz prowokują do agresywnej jazdy czy do robienia drogowych “głupstw”. Niestety, aby poszaleć samochodem i nagiąć obowiązujące przepisy trzeba jeszcze wiedzieć jak np. “spalić gumę”, czego jeden z kierowców nie potrafił i słono za to zapłacił.
Chciał spalić gumę, a spalił auto za 500 tysięcy złotych
materiały prasowe
26.01.2021

Mercedes C63S to prawdziwa bestia, która może “zjeść” niedoświadczonego kierowcę, o czym przekonał się pewien Australijczyk. Chciał “spalić gumę” prawdopodobnie, aby świętować wesele swojego przyjaciela. Niestety jak się okazuje, właściciel Mercedesa chyba nie zna podstaw jak rozgrzać opony, co doprowadziło do tragedii.

Australijczyk nie wyłączył kontroli trakcji, która zapobiega poślizgowi kół . Kierowca cały czas naciskał i naciskał na pedał gazu, a samochód nie chciał zrobić efektownego “burnoutu”. W aucie, jakim jest Mercedes C63S wydawałoby się, że jest to proste zadanie. Konsekwencją nieumiejętnego “palenia gumy” było przegrzanie się hamulców.

Ostatecznie po lewej stronie komory silnika pojawił się ogień. Co wywołało panikę, wśród gości weselnych i spowodowało spalenie się sportowego Mercedesa. Na szczęście kierowcy i pasażerowi nic się nie stało.

Wstyd i utrata auta to nie jedyny problem kierowcy. Policja oskarżyła mężczyznę o niebezpieczne manewry i niedbałą jazdę. Sprawę w marcu rozstrzygnie sąd, co może być bardzo kosztowne dla byłego właściciela Mercedesa.

Warto dodać, że 25-letni właściciel Mercedesa dostał wygrał go na loterii zorganizowanej przez australijski automobilklub LMCT+ w maju 2020 roku. Oznacza to, że miał okazję “pobawić się” niecały rok. Niestety Mercedes C63S to samochód, którym niedoświadczony kierowca może zrobić sobie krzywdę. 4-litrowy silnik V8 podwójnie doładowany generuje moc 510 KM i 700 Nm momentu obrotowego, który jest przenoszony na tylną oś za pomocą 9-stopniowej automatycznej skrzyni biegów. W efekcie Mercedes C63S jest w stanie rozpędzić się do 100 km/h w 3,9 sekundy. Nowe dobrze wyposażone egzemplarze to wydatek rzędu 500 tys. złotych.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie