Przeglądy jak na razie zostaną po staremu. Diesle bez DPF-u uratowane

Od 2018 roku zapowiada się zmiany w przeprowadzaniu przeglądów. Jak na razie nic nie wskazuje, aby zmotoryzowani mieli powody do obaw. Projekt ustawy nowelizującej tę sprawę jest daleko w lesie, a stacje diagnostyczne nie są przygotowane na rewolucje.
Przeglądy jak na razie zostaną  po staremu. Diesle bez DPF-u uratowane
pexels.com
20.11.2020

Od 1 stycznia 2021 roku mają wejść w życie zmiany dotyczące przeglądów. W praktyce jest to niemal niemożliwe. Proces legislacyjny “przeglądowego projektu” powinien w normalnym tempie skończyć się najszybciej w przyszłym roku. Chyba że rząd zdecyduje się na ekstremalną pracę Sejmu, ale z tego nigdy nie wychodzi nic dobrego.

Cała sprawa nowych zasad przeprowadzania badań technicznych rozbija się o unijną dyrektywę 2014 roku, która niejako wymusza na nas podjęcie kroków w tym kierunku. Zmotoryzowani raczej nie będą zadowoleni z planowanych zmian.

Największą zmianą względem dotychczasowych przeglądów ma być wymóg fotografowania pojazdów przechodzących badania , co ma być dowodem, że takie zdarzenie miało miejsce. Na ogół ma być bardziej restrykcyjnie - diagnosta będzie zobligowany do badania ustawienia świateł czy analizy spalin. Tu pojawia się problem, czy stacje są przygotowane, aby sprawdzić, czy ktoś jeździ dieslem z wyciętym filtrem cząsteczek stałych DPF.

– Podczas pomiaru zadymienia spalin w przypadku samochodów z filtrem cząstek stałych wynikiem powinna być wartość zerowa lub niewiele odbiegająca od zera – odpowiada w rozmowie z Autokult.pl Marcin Barankiewicz, prezes zarządu Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

– Trzeba jednak pamiętać, że badanie przeprowadzane na stacji polega na sprawdzaniu przepustowości świetlnej. Diagnosta nie ma prawa demontować żadnego elementu pojazdu. Nie może więc ze 100-procentową pewnością potwierdzić braku filtra. Oszacowałbym tę pewność na 90 proc. – dodaje Marcin Barankiewicz.

Nawet w projekcie ustawy nie ma jednoznacznej informacji, aby diagnosta musiał zapisywać wyniki z badania emisji spalin. Co przełoży się na dużą ilość aut z wyciętym DPF-em z ważną pieczątką badania technicznego. Dodatkowo wykonanie prawidłowego badania jakości spalin wymaga utrzymywania silnika na wysokich obrotach - co może spotkać się z brakiem przychylności właścicieli kontrolowanych pojazdów.

Jak na razie nie wiadomo, kiedy wejdą przepisy dotyczące nowych, bardziej rygorystycznych badań. Prawdopodobnie nie będzie to zapowiadany termin 1 stycznia 2021 roku.

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie