Trzy koła na prąd od Morgana

Tego jeszcze nie było. Samochód o wyglądzie retro, z technologią przyszłości.
Trzy koła na prąd od Morgana
Auto naprąd to nie nowość, ale w takiej formie jeszcze go nie było. Zdj. Morgan Motor Company
24.06.2015

Brytyjska firma Morgan zaczynała od produkcji trójkołowców. Od początku były to auta z dwoma kołami z przodu i „normalnym” układem kierowniczym oraz jednym napędzanym kołem z tyłu. Początkowo korzystano również z nietypowego napędu. Otóż w Morganach z początku ubiegłego wieku pracowały widlaste dwucylindrowe silniki, umieszczone... poprzecznie przed przednią osią. Ponadto jednostka napędowa w większości modeli była zamontowana przed czymś co można byłoby nazwać pokrywą silnika... Kariera tych szalonych pojazdów zakończyła się wraz z wybuchem II Wojny Światowej. Po jej zakończeniu aż do 1952 roku kontynuowano produkcję podobnych aut, ale z rzędowymi silnikami o czterech cylindrach produkcji Forda.

 

Prototyp EV3 zobaczymy już podczas FestwialuPrędkości w Goodwood. Zdj. Morgan Motor Company
 

Flegmatyczni Brytyjczycy jednak czasami robią coś co powoduje jednocześnie rozbawienie, zdziwienie i zażenowanie. Ale cóż, narodu, który jeździ nie po tej stronie ulicy co trzeba, używa osobnych kranów do zimnej i ciepłej wody i i zachwyca się pieczonym budyniem z łojem wołowym i nerką, nikt chyba nie zrozumie. Otóż w 2011 roku, trójkołowiec z widlasta dwójką przed maską powrócił. Ważące 525kg autko zasilane silnikami S&S o pojemności dwóch litrów i mocy 82 KM pierwszą setkę osiąga po 6 sekundach, a maksymalnie może rozpędzić się do 185KM. Jak na łupinkę o trzech szprychowych wąziutkich kołach, robi wrażenie. Za podstawową wersję trzeba zapłacić niemal 26 tysięcy funtów.

 

Prototyp czy wizualizacja? Tak czy inaczej EV3 jeśli wejdzie do produkcji będzie najbardziej odjechanym autem elektrycznym świata. Zdj. Morgan Motor Company
 

Na najbliższym Festiwalu Prędkości w Goodwood, Morgan Motor Company obiecał pokazać swoje najnowsze dziecko, model EV3. To drugie w historii tej firmy, po Plus E, elektryczne auto. Pozornie archaiczna konstrukcja idealnie nadaje się do takiego napędu. Pojedyncze tylne koło, przy którym zamontowano silnik, pozwala zrezygnować ze skomplikowanych półosi, dyferencjału, wąskie koła zmniejszają opory toczenia, a nadwozie typu „runabout” przyzwoity opór aerodynamiczny. Morgan EV3 ma posiadać silnik o mocy ok 100KM i być o 75(!) kg lżejszy od swojego spalinowego pierwowzoru. Osiągi auta nie są jeszcze znane, firma jedynie podaje, że zasięg na ładowaniu będzie wynosił bardzo przyzwoite 240km. Morgan wiąże poważne nadzieje z EV3, początek seryjnej produkcji planuje na koniec 2016. Czy jednak jedyny w swoim rodzaju pojazd obędzie się bez charakterystycznego bulgotu widlastej dwójki?

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie