Dakar - Etap II: Sonik na prowadzeniu, Hołek czwarty, Małysz odpada!

Dziś miał miejsce najdłuższy etap tegorocznej edycji rajdu Dakar - Polacy nieźle namieszali! Mamy zwycięstwo etapowe, prowadzenie w klasie, pościg za podium i... pożar oznaczający koniec zawodów.
Dakar - Etap II: Sonik na prowadzeniu, Hołek czwarty, Małysz odpada!
Zdjęcie: dakar.com
05.01.2015
Matys Mularczyk
Zdjęcie: Adam Małysz FB

Kierowcy po wczorajszym dość krótkim (c.a. 170 km) i bardzo szybkim etapie mieli dziś do pokonania najdłuższy OS w całej tegorocznej edycji rajdu. 518 km ciągłego ścigania po argentyńskich bezdrożach i ponad 100 km dojazdówek to prawdziwy sprawdzian umiejętności - na to właśnie czekali Rafał Sonik i Krzysztof Hołowczyc. Rafał, pomimo mniejszej mocy niż jego czołowi konkurenci (Sonik jedzie na seryjnym silniku Yamahy podczas gdy cała czołówka stawki ma wzmocnione motory - to świadomy zabieg by zwiększyć żywotność jednostki) mógł tu pokazać swój kunszt i wygrał cały etap z przewagą przeszło trzech i pół minuty, obejmując tym samym prowadzenie w klasie quadów wyprzedzając drugiego obecnie Ignacio Casale o 2,26 minuty w klasyfikacji generalnej! 

Zdjęcie: Rafał Sonik
Zdjęcie: Rafał Sonik FB

Krzysztof po raz kolejny pokazał, że jest bardzo szybkim i doświadczonym kierowcą i dzięki spokojnej, wyważonej jeździe dotarł na metę na bardzo mocnej czwartej pozycji, utrzymując tym samym czwarte miejsce w generalce. Tu jednak nie można nie wspomnieć o genialnej jeździe jednego z faworytów tegorocznych zmagań, Nasserze Al-Attiyah'u - po wczorajszej karze 2 minut Katarczyk z ogromną przewagą ponad ośmiu minut ponownie objął prowadzenie w rajdzie i ma przewagę ponad 7 minut nad Ginielem de Villiersem.

Zdjęcie: Krzysztof Hołowczyc FB

 

Zdjęcie: Orlen Team

Niestety, rajdy bywają nieprzewidywalne i boleśnie przekonał się o tym Adam Małysz, którego Buggy zakończyło udział w tegorocznym Dakarze, na 30 kilometrów przed metą stając w płomieniach. Szkoda, ale to taki sport. Sprawę Adam skomentował na swoim profilu na FB: "Katastrofalna eksplozja na końcówce drugiego etapu. Próbowaliśmy ratować sytuację, ale nasz samochód momentalnie się zajął i spalił.. Niestety jesteśmy zmuszeni wycofać się z rajdu, bo dalej nie da się już jechać. Marzenia musimy odłożyć na kolejny rok. Jesteśmy bardzo smutni i rozczarowani, zwłaszcza że do mety odcinka mieliśmy niecałe 30 kilometrów. Dziękujemy, że byliście z nami..."

 

Kuba Przygoński po dzisiejszym dniu awansował o osiem oczek w generalce i obecnie jest 21, natomiast Marek Dąbrowski osiągnął 14 rezultat i obecnie znajduje się na 13 miejscu w klasyfikacji generalnej.

 

Wielkie gratulacje chłopaki, oby tak dalej! Adam, głowa do góry - masz talent i za rok znów to udowodnisz!

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie