Premiera: Ferrari LaFerrari FXX K

W ten weekend na torze Yas Marina zadebiutuje najnowsze Ferrari z serii XX - LaFerrari FXX K.
Premiera: Ferrari LaFerrari FXX K
Zdjęcie: Ferrari
03.12.2014
Matys Mularczyk
Zdjęcie: Ferrari
Zdjęcie: Ferrari

No i stało się. Mamy KERS w samochodzie "z budą". Owszem, nie ma on homologacji drogowej, ale do tego już malutki krok. Najnowsze LaFerrari FXX K jest kolejnym po Enzo FXX i 599XX modelem, który można kupić, ale którego nigdy nie można odebrać. Ferrari bowiem bierze na siebie "ciężar" garażowania auta i, co ciekawe, jest to opcja z której nie można zrezygnować. Dzieje się tak dlatego, że auta z tej serii nie są samochodami dopuszczonymi do ruchu ulicznego, ale pełnokrwistymi wyścigówkami, a w zestawie z samochodem otrzymujemy ciężarówkę do transportu, cały stos części i tabun inżynierów i mechaników do dyspozycji. Gdy właściciel zechce pojeździć swoim FXX po torze wyścigowym musi odpowiednio wcześniej zadzwonić do Maranello i umówić się na termin. Pomimo tej niewygody chętnych jednak nie brakuje. 

Zdjęcie: Ferrari
Zdjęcie: Ferrari

 

Najnowsze LaFerrari FXX K w liczbach prezentuje się imponująco: 1050 koni mechanicznych i ponad 900 Nm produkowanych przez połączone siły ponad sześciolitrowego silnika V12 i jednostki elektrycznej, o 50% zwiększony docisk aerodynamiczny (aktywne aero - wygląda dziwnie, ale zapewne jest niewyobrażalnie skuteczne), do tego wyścigowe opony 285 (przód)/345 (tył) i elektroniczny dyferencjał E-Diff nowej generacji. Ceny jeszcze nie znamy, ale jaka by nie była i tak cała produkcja zejdzie na pniu. Ot, limitowane Ferrari. Do obejrzenia już w sobotę w Abu Dhabi.

 

 

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie