Reklama

Volvo S60. Miejska elegancja.

środa 01.11.2017
Volvo S60. Miejska elegancja.

Stonowany, niczego nie udaje. Wierny skandynawskiej stylistyce. Volvo S60 w, drugiej generacji jest obecny na drogach od 2010 roku. Czas na zmiany, choć prawda jest taka, że jak na takiego „staruszka” prezentuje się absolutnie świeżo i młodo.

 

 

Volvo S60 to zdecydowanie miejski typ. My mieliśmy okazje testować go w wersji D4. Silnik o
pojemności 2 litrów i mocy 190 koni mechanicznych współpracował z 8 biegową
automatyczną skrzynią biegów. Diesel nie jest moim ulubionym rodzajem silnika, ale trzeba
przyznać, że ten pracował kulturalnie, nie przypominając dźwięku dostawczego auta z
towarem pod sklepem. Jego dynamika zdawała się być dopasowana do stylu, do tego jak
wygląda, co po sobie obiecuje. Moc i moment obrotowy na poziomie 400 Nm odpowiadały
za przyspieszenie do 100 km/h w czasie 7,3 sekundy. Prędkość maksymalna na poziomie 230
km/h to także wynik bardzo dobry.

 

 

Jak można określić jego linie? Sportowy? Elegancki. Zachowawczy? Myślę, że wszystkiego po
trochu. Jest stonowany, ale absolutnie nie jest nudny. Mimo swojego wieku (na rynku od 7
lat bez drastycznych zmian) prezentuje się nowocześnie. To właśnie zasługa prac szwedzkich
projektantów. Nie każdy jest fanem skandynawskiego stylu, ale to mistrzowie designu.
Podobnie wnętrze, niczego tam nie jest za dużo, a oferuje całą masę udogodnień i funkcji.
Tempomat aktywny w testowanym Volvo S60, sprawował się idealnie. Po ustawieniu
rekomendowanej prędkości można było zdjąć nogę z pedału gazu i sunąć po autostradzie z
przepisowymi 140 kilometrami na godzinę. Kiedy doganialiśmy jakiś pojazd, system
wychwytywał jego obecność mierząc jego prędkość. Co ciekawe, pokazywał przy użyciu
pojawiającej się linii na zegarze prędkościomierza do jakiej szybkości zwolnimy. To bardzo
przydatna informacja. Wytracał prędkość w bardzo cywilizowany sposób. Zdecydowanie, ale
bez ostrego hamowania. Podobnie potem przyspieszał. Niektóre auta, jakie mieliśmy okazje
testować przywracały ustawioną prędkość bardzo agresywnie. S60 przyspieszał podobnie jak
hamował, to znaczy zdecydowanie, ale bez agresji i wchodzenia na wysokie obroty. Bez
włączonego tempomatu także asystował dbając o nasze bezpieczeństwo ostrzegając i
sugerując, że jedziemy zbyt blisko za innym autem. Pomarańczowe światło na przedniej
szybie to znak, żeby zachować ostrożność. Kilka razy, jak tempo zbliżania było zbyt szybkie,
światło zmieniało się na czerwone i zaczynało pulsować rekomendując zdecydowane
hamowanie.

 

 

Volvo S60 w testowanej wersji zapewnił kierowcy, jak i pasażerom bardzo wygodną podróż.
Fotele przednie, jak i tylna kanapa były bardzo ergonomiczne. Samochód zarówno w mieście,
jak i na trasie zachowywał się świetnie. Nawet na łukach drogi przy dużych prędkościach
rewelacyjnie trzymał się nawierzchni, dając pewność i komfort kierowcy. Jest dość
przestronny co razem ze stylistyką wnętrza daje poczucie przyjemnej i wygodnej podróży.

Obserwując, jak wyglądają modele XC, V i S 90 można oczekiwać, że S60-tka także niedługo
pokaże coś niezwykle ciekawego.

 

Zobacz całą galerię

Volvo S60. Miejska elegancja.

Volvo S60. Miejska elegancja. - zdjęcie 1 następne

1/8

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Musisz przeczytać

Reklama