Reklama

Test Harley-Davidon Road Glide

poniedziałek 16.10.2017
Test Harley-Davidon Road Glide Fot. Łukasz Kuźmiuk

Każde spotkanie z Harleyami bardzo mnie ekscytuje, ponieważ są to specyficzne motocykle, które albo się kocha, albo nienawidzi. Ja się zaliczam do pierwszej grupy, aczkolwiek w gamie modeli amerykańskiego producenta jest kilka maszyn, nie do końca wzbudzających mój zachwyt. Czy zalicza się do nich Road Glide?

 

Harley-Davidson Road Glide to olbrzymia maszyna. Do tego fantastycznie wyglądająca - przód mający kojarzyć się z pyskiem rekina jest wyjątkowy i nie ma na rynku podobnego jednośladu. Road Glide swoim wyglądem wraża siłę, agresję i władzę, przez to nie ma osoby, która przeszłaby obok niego obojętnie. Dwa przednie reflektory wykonane w technologii LED są raczej niesamowicie skuteczną elektrownią, a nie zwykłymi lampami. Olbrzymia owiewka znalazła się tu nie bez przyczyny, o czym zaraz powiem, i skutecznie chroni od wiatru. Co ciekawe, w tym olbrzymim kawałku plastiku poprowadzono otwory kierujące powietrze na motocyklistę, które można zamykać i otwierać według własnego uznania. Bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ niektóry lubią gdy wiatr wokół nich wieje, a inni za tym nie przepadają. Oczywiście, jak to w przypadku motocykli Harley-Davidson bywa, nie zabrakło chromowanych elementów, jeszcze mocniej wyeksponowanych na tle idealnie czarnego lakieru. Boczne kufry idealnie współgrają z linią nadwozia i według założenia jeździ się z nimi nieustannie. Można je odpinać, ale plastikowe pojemniki służą raczej za osłony za miękkich toreb niż odpinane kufry jak np. w maszynach typowo turystycznych.

 

 

Po zajęciu miejsca na bardzo wygodnej kanapie od razu w oczy rzuca się zabudowa przed kierownicą, w którą wmontowano ekran systemu multimedialnego, dobrze grające głośniki, wskaźniki stanu akumulatora oraz ilości paliwa w baku, a także udało się wygospodarować dwa schowki (szkoda, że nie można ich zamknąć na klucz). Kierownica jest wysoka i mocno wygięta, ale o dziwo dobrze i wygodnie leży w dłoniach, a tuż przed nią zagościł prędkościomierz z komputerem pokładowym i obrotomierz. W trakcie jazdy pozycja za kierownicą jest wygodna, aczkolwiek pojazd wymusza lekkie zgarbienie pleców, stopy spoczywają na dużych platformach, a muzyka wydobywająca się z dwóch głośników jest słyszalna do prędkości około 140 km/h. Czego chcieć więcej? Dotychczas myślałem, że sprzęt audio w motocyklu to fanaberia, ale w rzeczywistości takie rozwiązanie sprawdza się znakomicie. Dalekie podróże już nie są tak monotonne, a dzięki nawigacji nie trzeba się zatrzymywać, by znaleźć odpowiednią trasę. Warto zaznaczyć, że dotykowy ekran można obsługiwać w rękawiczkach, aczkolwiek szybkość działania i grafika system multimedialnego zostawiają trochę do życzenia.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Wydawać by się mogło, że taki kolos ważący 372 kg ledwie jest w stanie ruszyć z miejsca. Otóż nie! Silnik V2 Milwaukee Eight o pojemności 107 cali sześciennych, czyli 1,75 litra, generuje około 90 KM i 150 Nm, a to oznacza, że chociaż "Harry" nie jest mistrzem wysokich prędkości, to spod świateł zadziwi większość kierowców. Dwucylindrowa "fałka" nie dość, że fantastycznie brzmi, to ponadto zdaje się mieć nieskończone pokłady niutonometrów. Czy jedziesz na dwójce, czy na szóstce, ten motor i tak się nie zająknie, pozwalając ruszyć do przodu przy każdej prędkości obrotowej. Warto pamiętać, że ekonomiczna jazda to jazda z prędkością do 110-120 km/h - powyżej aerodynamika "paszczy rekina" robi swoje. Road Glide ma jeszcze jedną zaletę - możecie zdecydować się na słuchanie bulgotu z wydechu lub włączyć ulubioną muzykę. Rzadko który motocykl na rynku daje podobną swobodę wyboru. Skrzynia biegów jest precyzyjna i pracuje z charakterystycznym dla Harleyów oporem i dźwiękiem, a napęd tylnego koła pasem zębatym zwalnia z obowiązku systematycznego smarowania łańcucha.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

O ile podczas manewrów parkingowych doskonale czuć każdy kilogram masy Road Glide'a, o tyle podczas jazdy amerykański mastodont zachowuje się zaskakująco zwinnie. Całkiem chętnie zmienia kierunek jazdy, ponieważ wystarczy lekko pchnąć manetkę przeciwskrętem, by rozpocząć skręcanie, a sama jazda jest stateczna i mało sytuacji wyprowadza "Harrego" z równowagi. Muszę jednak stwierdzić, że zauważyłem jedną specyficzną cechę tego modelu. Podczas wchodzenia w zakręt miałem wrażenie, że przednie koło najpierw musiało lekko wyjechać na zewnątrz zakręty, by niemal niezauważalnie później faktycznie zacząć już jechać obranym torem. Z czasem się przyzwyczaiłem, ale co jakiś czas się łapałem właśnie na analizowaniu tego zjawiska. Być może to jest tylko moje urojenie, aczkolwiek odnosiłem takie a nie inne wrażenie podczas podróżowania. Umocowanie potężnej przedniej owiewki do ramy sprawia, że tego Harleya prowadzi się lżej niż Street Glide'a, który element ten ma przykręcony do przedniego widelca. Na pochwałę zasługuje dobrze tłumiące zawieszenie, dobrze znoszące polskie drogi. Tylny amortyzator został wyposażony w regulację twardości - dostęp do pokrętła jest utrudniony, bowiem jest ono schowane za lewym kufrem.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Harley-Davidson Road Glide to potężna maszyna prowokująca swoim wyglądem i dająca mnóstwo przyjemności z jazdy. Nie dość, że motocykl wyposażono w silnik, który zdaje się nie mieć limitów niutonometrów, to ponadto na jego pokładzie znalazł się porządnie grający sprzęt audio. Model ten zachęca do dalszych wyjazdów, ale świetnie sprawdza się też w roli sprzętu do szpanowania. Prowokująca stylistyka, dźwięk V2 i muzyka płynąca z głośników nie pozwolą motocykliście pozostać niezauważonym. Szkoda tylko, że Road Glide kosztuje tyle co dobrej jakości samochód - jego ceny startują od 116 270 zł... Chyba nadszedł dla mnie czas na mocniejsze zaciśnięcie pasa.

 

Harley-Davidson Road Glide
SILNIK  1750 cm³ benzynowy, V2
MOC  ok. 90 KM
MOMENT  150 Nm
SKRZYNIA  Manualna, 6-biegowa
WYMIARY (dł./szer./wys. siedziska)  2430/b.d./695 mm
ROZSTAW OSI  1625 mm
MASA  372 kg
POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA  23 l
0-100 km/h  b.d.
PRĘDKOŚĆ MAX  b.d.
CENA MINIMALNA  116 270 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Test Harley-Davidon Road Glide

Fot. Łukasz Kuźmiuk następne

1/14

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Reklama