Reklama

Test Ducati Multistrada 950

poniedziałek 16.10.2017
Test Ducati Multistrada 950 Fot. Łukasz Kuźmiuk

Ducati Multistrada 950 to tegoroczna nowość włoskiego producenta motocykli. Wersja ta jest najsłabsza w rodzinie Multistrada, ale czy 950-tka ma się czego wstydzić?

 

Multistradę 950 dość łatwo na pierwszy rzut oka odróżnić od mocniejszych wersji, ale trzeba wiedzieć na co należy zwrócić uwagę. Przednie koło ma 19 cali zamiast 17, felgi mają inny wzór, zamiast monowahacza pojawił się dwuramienny zamiennik, rama główna jest czarna a nie czerwona, zaś "dziób" z przodu karoserii jest czarny a nie pod kolor lakieru. To wciąż Multistrada, czyli bardzo ładny i zaprojektowany z finezją jednoślad.

 

 

Siedząc na Multistradzie 950 można odnieść wrażenie, że bardziej siedzi się w a nie na maszynie, a to za sprawą specyficznie ukształtowanej kanapy. Kąt ugięcia kolan jest trochę ostrzejszy niż w przeciętnych turystykach, ale nawet podczas długich podróży mi to nie przeszkadzało. Przed szeroką kierownicą umieszczono duży elektroniczny wyświetlacz z którego można odczytać wszystkie niezbędne dla kierowcy informacje, lusterka są duże i dają niezłe pole widzenia, a przednia owiewka dość skutecznie chroni przed naporem wiatru. Co ciekawe, przełącznik kierunkowskazów służy również do obsługi komputera pokładowego, podobnie jak jeszcze jeden przełącznik, w którym możemy wybrać jeden z kilku trybów jazdy a także zmienić ustawienia kontroli i ABS-u w każdym z nich.

 

W moim odczuciu prowadzenie Ducati Multistrady 950 jest specyficzne. Z jednej strony "Multi" jest zwinna i lubi zakręty oraz szybką jazdę, z drugiej natomiast nie wszystko mi pasowało w tym motocyklu. Miałem wrażenie, że przednie koło nie do końca dogaduje się z tylnym, przez co inicjacja wejścia w zakręt nie dawała mi spokoju. Myślę, że to kwestia 19-calowego przedniego koła. Nie miałem okazji jeździć większą Multistradą, wyposażoną w 17-calowe koła, ale prawdopodobnie 1200 lepiej radzi sobie z szybką jazdą po krętych trasach. Ducati chciało nadać 950 nieco offroadowego smaczku, ale niezbyt dobrze na tym wyszło. Multistrada 950, podobnie jak 1200, ma typowo drogowy charakter i tego Włosi powinni byli się trzymać. Od wyjazdów poza utwardzone drogi jest Multistrada Enduro i Enduro Pro. To właśnie to niezdecydowanie najbardziej przeszkadzało mi podczas jazdy 950-tką, chociaż muszę przyznać, że stabilność podczas jazdy na wprost nie pozostawiała nic do życzenia. Podczas codziennej jazdy regulowane zawieszenie sprawdzało się świetnie, dobrze tłumiąc nierówności a przy okazji mogłem zmieniać twardość amortyzatorów w zależności od nawierzchni.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Nie od dziś twierdzę, że kocham silniki V2 i L2. Tak samo jest w przypadku jednostki napędowej Ducati Multistrady 950. L2 o pojemności 937 cm3 generuje 113 KM i 96 Nm. Szczerze mówiąc, moim zdaniem tyle w zupełności wystarcza Multistradzie i wybór wersji 1200 zalecam motocyklistom, którzy podróżują ekstremalnie szybko. 950-tka ma dużo mocy, dobrą elastyczność i sportowy charakter. Włoski turystyk jest bardzo dynamiczny i zachęca do szybszej jazdy, a kręcenie pod czerwone pole obrotomierza daje mnóstwo satysfakcji. Tak naprawdę więcej KM i Nm wcale nie jest potrzebne - jest akurat w sam raz do szybkiej, ale nie wariackiej, jazdy daleko przed siebie. A do tego ten dźwięk... Piękna basowa muzyka  wydobywa się z tłumika, a przy coraz wyższych obrotach brzmi coraz lepiej. Przyjemnością jest również zmiana biegów za pomocą precyzyjnej manualnej 6-stopniowej skrzyni biegów. O skuteczne wytracanie prędkości dba bardzo wydajny układ hamulcowy Brembo, z dwiema 320-milimetrowymi tarczami na przedniej osi.

 

Ducati Multistrada 950 to motocykl, który lubi szybką jazdę, jest zwinny, wystarczająco wygodny do dalszych podróży, cudownie brzmi i równie dobrze wygląda. Największą jego bolączką według mnie jest 19-calowe przednie koło - Włosi powinni pozostać przy 17-tce, ponieważ wątpię, by ktokolwiek chciał tym modelem Ducati szaleć w terenie. To sprzęt ewidentnie do jazdy drogowej, który potrafi dać dużo frajdy z jazdy. Dobrze, że Włosi wprowadzili 950-tkę na rynek, ponieważ to wybór dla kogoś, komu nie jest potrzebne aż 160 KM w "Multi" 1200, a do dynamicznej jazdy wystarczy mu 113 energicznych koni mechanicznych. Nie bez znaczenia jest też cena - "mała" Multistrada kosztuje minimum 58 900 zł, czyli aż 19 tys. zł mniej niż wersja z większym silnikiem.

 

Ducati Multistrada 950
SILNIK  937 cm³ benzynowy, L2
MOC  113 KM (przy 9000 obr./min)
MOMENT  96 Nm (przy 7750 obr./min)
SKRZYNIA  Manualna, 6-biegowa
WYMIARY (dł./szer./wys. siedziska)  b.d./b.d./840 mm
ROZSTAW OSI  1594 mm
MASA  204 kg
POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA  20 l
0-100 km/h  b.d.
PRĘDKOŚĆ MAX  b.d.
CENA MINIMALNA  58 900 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Test Ducati Multistrada 950

Fot. Łukasz Kuźmiuk następne

1/12

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Reklama