Reklama

Test BMW i8

poniedziałek 16.10.2017
Test BMW i8 Fot. Łukasz Kuźmiuk

Czy zastanawiacie się czasami jaka będzie przyszłość motoryzacji? Jakie będą auta i pojazdy w 2050 roku? Jak będą wyglądać samochody? Prawdopodobnie kilka lat temu podobne pytania zadał ktoś w BMW, ponieważ i8 miało być autem przyszłości. Chociaż dzisiaj BMW i8 nie wywołuje już takich emocji jak przelot UFO, to jednak wciąż jest to jeden z najciekawszych modeli na rynku.

 

Na początku chciałbym pogratulować Niemcom odwagi. Mało który producent decyduje się na wprowadzenie do produkcji seryjnej tak nieszablonowo wyglądającego pojazdu. Zazwyczaj firmy pozwalają stylistom stworzyć oderwany od rzeczywistości samochód koncepcyjny, rozbudzają nadzieję fanów motoryzacji, a następnie obdzierają projekt z otoczki awangardy i dają nam stosunkowo nudy efekt finalny. Jednak w przypadku BMW i8 było inaczej. Można odnieść wrażenie, że prototyp od razu dostał zielone światło i wyjechał na publiczne zaraz po zaprezentowaniu go światu. Design i8 jest po prostu obłędny - niemieckie ekologiczne superauto prezentuje się jak przybysz z przyszłości. Niska i szeroka sylwetka, mnóstwo przetłoczeń i wyraźnych linii, groźna "facjata", podcięcia pod karoserią i charakterystyczne "skrzydełka" w tylnej partii nadwozia - wszystkie te elementy sprawiają, że chce się godzinami patrzeć na BMW i8. Ten wóz nie jest piękny, ale zapiera dech w piersiach swoją odmiennością i futuryzmem. To prawdopodobnie najnowocześniej prezentujący się samochód na rynku! No i nie można zapomnieć o charakterystycznych drzwiach unoszących się niczym skrzydła ptaka. Fakt, więcej z nimi problemów niż pożytku, o czym zaraz powiem. Za to jak wyglądają!

 

 

Skoro już o drzwiach mowa - tak efektowny sposób ich otwierania ma swoje wady. Przede wszystkim może się okazać, że podjechaliśmy zbyt blisko pojazdu stojącego obok, przez co najzwyczajniej w świecie możemy nie wyjść z auta. Ewentualnie ktoś może zaparkować za blisko naszej i8-ki pod naszą nieobecność, przez co nawet nie wejdziemy do środka - nie chciałbym przeżyć takiej przygody np. na parkingu centrum handlowego. Tu ewidentnie prosi się o zastosowanie technologii znanej z m.in. nowej Serii 5, czyli systemu przemieszczania pojazdu za pomocą elektronicznego kluczyka. Warto dodać, że gdy już otworzymy drzwi, to czeka na nas bardzo szeroki i wysoki próg, na którym trzeba najpierw usiąść, a następnie z niego zjechać na siedzisko fotela. Jest to bardzo niewygodne i wymaga sporej gibkości ciała. Co ciekawe, kabina pasażerska jest mało futurystyczna. W środku ekologicznego superauta rządzi designerski chłód i minimalizm, a deska rozdzielcza i inne elementy wykończeniowe są podobne do tych z innych modeli bawarskiej marki. Układ siedzeń to 2+2, przy czym tylne fotele raczej służą za miejsce na bagaż a nie rzeczywiste miejsca do podróżowania. O dziwo z przodu przestrzeni nie ma aż tak dużo jak się spodziewałem - wszak i8 z zewnątrz nie jest małe. Nie oznacza to jednak, że kierowca i pasażer siedzą jak sardynki w puszce - jest po prostu wystarczająco przestronnie, ale bez szału. Za kierownicą siedzi się stosunkowo wysoko i aż się prosi o niższe zamocowanie foteli. Bagażnik niemal nie istnieje - ma zaledwie 154 litry pojemności i zdecydowanie nie należy do ustawnych.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

BMW i8 prowadzi się fantastycznie - jest jak szybka patelnia do naleśników. Auto nie przechyla się na zakrętach, klei się do drogi jak gekon do szyby, a jednocześnie jest bardzo zwinne. To zasługa m.in. centralnie umieszczonego silnika, karbonowego nadwozia typu monocoque, kół porozstawianych po narożnikach oraz napędu na wszystkie koła. Szukanie limitów przyczepności na długich łukach to czysta przyjemność, a stabilność wozu zasługuje na uznanie. Duże wrażenie robi także dopracowanie nadwozia pod kątem aerodynamicznym - czuć jak karoseria gładko przecina powietrze i nawet przy prędkości 140 km/h śmiało można rozmawiać bez podnoszenia głosu. Układ kierowniczy jest precyzyjny i generuje przyjemny opór, aczkolwiek przełożenie mechanizmu mogłoby być bardziej bezpośrednie.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Największy problem mam z układem napędowym - i8 dysponuje półtoralitrowym turbodoładowanym motorem spalinowym i silnikiem elektrycznym, a łącznie zestaw generuje 362 KM i 570 Nm. Dzięki tym wartościom ekoauto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,4 s, czyli teoretycznie bardzo szybko, ale podobny wynik osiąga np. BMW 540i, więc wyjątkowość i8 gdzieś się rozmywa. Do tego trzeba pamiętać o jednej ważnej kwestii - by wycisnąć maksymalne osiągi z ekologicznego BMW trzeba mieć w bateriach prąd. A to wiąże się albo z ładowaniem akumulatorów z gniazdka lub stacji ładowania, albo za pomocą silnika spalinowego. W drugim przypadku średnie zużycie paliwa wynosi około 9 l/100 km. Teoretyczny zasięg po naładowaniu akumulatorów do pełna to 35 km, a realnie wszystko zależy od stylu jazdy kierowcy. Warto wspomnieć, że dźwięk jednostki napędowej jest generowany w kabinie pasażerskiej w dużej mierze z głośników. Nie znoszę tego rozwiązania, bo zagłuszanie trzycylindrowego agregatu ścieżką muzyczną z pliku elektronicznego jest jak wegański burger - niby efekt końcowy podobny, a jednak wyjawienie prawdy zaskakuje i zniechęca. Silnik połączono z 6-biegową skrzynią automatyczną, której szybkość i praca nie pozostawiają nic do życzenia.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

BMW i8 już nie wzbudza takiego zainteresowania jak kilka lat temu, gdy jego pojawienie się można było porównać do pojawienia się kolejnej gwiazdy muzyki pop, ale to wciąż bardzo ciekawy wóz. Prezentuje się kosmicznie i przyciąga uwagę każdego, prowadzi się bardzo przyjemnie, a właścicielowi gwarantuje obcowanie z czymś zupełnie wyjątkowym. Obecnie osiągi niemieckiego coupe już nie robią większego wrażenia, podobnie jak technologia hybrydowa. Już niebawem model powinien przejść facelifting, który uatrakcyjni samochód w oczach potencjalnych klientów, a także pojawi się wersja ze składanym dachem. i8 jest po prostu drogą furą dla kogoś, kto lubi być w centrum uwagi i chce ostentacyjnie pokazać swoją proekologiczną postawę. Za 615 500 zł chyba nie znajdziecie bardziej ekstrawaganckiego sportowego auta.

 

BMW i8
SILNIK  1499 cm³ R3 benzynowy z turbodoładowaniem + elektryczny
MOC  362 KM
MOMENT  570 Nm
SKRZYNIA  Automatyczna, 6-biegowa
NAPĘD  Na wszystkie koła
WYMIARY (dł./szer./wys.)  4689/1942/1291 mm
ROZSTAW OSI  2800 mm
MASA  1485 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA  154 l
0-100 km/h  4,4 s
PRĘDKOŚĆ MAX  250 km/h
CENA MINIMALNA  615 500 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Test BMW i8

Fot. Łukasz Kuźmiuk następne

1/14

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Musisz przeczytać

Reklama