Reklama

Test Peugeot 308 GTi

poniedziałek 16.10.2017
Test Peugeot 308 GTi Fot. Łukasz Kuźmiuk

Kompaktowe hot-hatche mają łączyć w sobie sportowe doznania z jazdy i codzienną uniwersalność. Różni producenci mają różne wyobrażenia na temat tego typu wozów - jedni wolą wypuścić na rynek auto z mocnym silnikiem, ale niewiele mające wspólnego ze sportem, inni tworzą "petardy", podgryzające na torach mocniejsze samochody, a jeszcze inni stawiają na czystą radość z jazdy. Jaki jest Peugeot 308 GTi?

 

Test miał miejsce w okresie tuż przed wprowadzeniem na rynek odświeżonej wersji 308 GTi, więc wóz, który widzicie na zdjęciach, to wariant sprzed faceliftingu. Z zewnątrz francuski hot-hatch niewiele różni się od zwykłej 308-ki. Jedynymi elementami zdradzającymi sportowe aspiracje pojazdu są dwie końcówki układu wydechowego, malutkie emblematy GTi, czerwone zaciski hamulcowe skryte za 19-calowymi felgami oraz opcjonalne, zarezerwowane dla wersji GTi dwukolorowe malowanie. I to właśnie nietypowe połączenie kolorów najbardziej zwraca uwagę - gdyby nie to, to można by uznać, że mamy do czynienia ze zwyczajnym Peugeotem 308, jakim jeździ wielu przedstawicieli handlowych.

 

 

Wnętrze francuskiego hot-hatcha również jest zaskakująco mało sportowe. Czerwone przeszycia, kierownica z grubym wieńcem, czerwonym paskiem u szczytu i logo GTi, a także aluminiowe nakładki na pedały to trochę za mało. No dobra, otrzymujemy jeszcze usportowione fotele, ale są one na tyle masywne, że bardziej kojarzą się z wygodnym odpoczywaniem niż z sportową lekkością. Cała reszta kabiny pasażerskiej jest podobna do tej, co w zwykłej 308-ce. Pod względem ilości przestrzeni dla siebie pasażerowie przedniego rzędu nie powinni mieć powodów do narzekań. Fotele są wygodne i dobrze trzymają w zakrętach, a całkiem szerokie możliwości zmiany ustawień pozwalają dobrać prawidłową pozycję za kierownicą. Na szczęście siedzisko można opuścić dość nisko, więc nie odnosi się wrażenia siedzenia na klasycznym krześle. Nieco gorzej sytuacja przedstawia się w tylnej części wnętrza Peugeota 308 GTi - tam niestety jest dość ciasno. Szczególnie brakuje przestrzeni na kolana i stopy, więc gdy z przodu zasiądzie ktoś wysoki, z tyłu lepiej przewozić dzieci. Bagażnik ma pojemność 420 litrów - tyle w zupełności wystarczy.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Przejdźmy jednak do aspektu, który mnie i zapewne Was interesuje najbardziej, czyli prowadzenia. A pod tym względem Peugeot 308 GTi pozytywnie wyróżnia się na tle rywali. Dawno nie jeździłem wozem, który tak angażuje w trakcie jazdy, wyzwala uśmiech na twarzy i daje całą masę radości. W dobie manii na temat bezpieczeństwa, braku umiejętności kierowców i wszędobylskiej elektroniki sportowy Peugeot jest jak powiew od dawna wyczekiwanej normalności. Ten wóz prowadzi się jak marzenie! Ma wyraźnie nadsterowną naturę i aż kusi by bawić się gazem na zakrętach. Czy to ciasne nawroty, czy długie łuki, francuski hot-hatch nie zna pojęcia "podsterowność". Jedzie dokładnie tam gdzie chcesz, a to za sprawą m.in. bardzo precyzyjnego i bezpośredniego układu kierowniczego, świetnie zestrojonego podwozia oraz mechanicznej szpery, pozwalając na naprawdę szybką jazdę. Zawieszenie nie jest przesadnie twarde, więc nawet codzienne użytkowanie auta nie jest katorgą, a jednocześnie pozwala na czerpanie radości ze sportowej jazdy. Układ hamulcowy jest bardzo skuteczny i nie ma czemu się dziwić, bowiem za jego budowę odpowiada dział Peugeot Sport, zajmujący się wyczynowymi maszynami ze stajni francuskiego producenta. Warto dodać, że same tarcze hamulcowe nie są zwykłe - to tzw. tarcze pływające, czyli rozwiązanie stosowane w wyczynowym motorsporcie, a przednie tarcze mają średnicę aż 380 mm.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Peugeot Sport maczał palce nie tylko w układzie hamulcowym, ale również w jednostce napędowej. Pod maską 308 GTi ukryto turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1.6 litra, generujący aż 272 KM i 330 Nm. Motor połączono z manualną 6-biegową skrzynią biegów, wyposażoną w tzw. szperę (mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu), a napęd jest przekazywany na przednie koła. Cały ten zestaw świetnie sprawdza się we francuskim hot-hatchu i bardzo sprawnie radzi sobie z rozpędzaniem ważącego 1205 kg auta. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa, a prędkość maksymalna wozu to ograniczone elektronicznie 250 km/h. Silnik fantastycznie reaguje na każdy ruch prawej stopy, a maksymalny moment obrotowy jest dostępny już od 1900 obr./min. To sprawia, że Peugeot 308 GTi jeździ bardzo szybko. Za fantastycznym motorem nie nadąża do końca skrzynia biegów, która wymusza długie ruchy dźwignią zmiany biegów. Trzeba pochwalić Francuzów za zastosowanie szpery, ponieważ dzięki niej hot-hatch efektywniej przenosi moc i moment obrotowy na asfalt, dzięki czemu kierownica nie stara się wyrwać z naszych rąk. Moim zdaniem spięcie mechanizmu różnicowego mogłoby być nawet mocniejsze, ponieważ przy bardzo szybkim pokonywaniu zakrętów czuć, że potencjał mechanizmów prawdopodobnie nie został do końca wykorzystany.

 

Peugeot 308 GTi to fantastyczny sprzęt do czerpania radości z jazdy. Francuski wóz swoim wyglądem może nie budzi większych emocji, ale za to układ napędowy i podwozie rekompensują to z nawiązką. Sportowa 308-ka urzeka zwinnością, precyzją prowadzenia i nadsterownością na tyle mocno, że nie chce się z tego wozu wysiadać. Sportowy Peugeot nie jest najszybszy w swojej klasie, jednak pod względem generowania pozytywnych emocji przebija wielu swoich konkurentów. A przecież o to właśnie chodzi w hot-hatchach.

 

Peugeot 308 GTi
SILNIK  1598 cm³ benzynowy z turbodoładowaniem
MOC  272 KM
MOMENT  330 Nm
SKRZYNIA  Manualna, 6-biegowa
NAPĘD  Na przednie koła
WYMIARY (dł./szer./wys.)  4253/1804/1446 mm
ROZSTAW OSI  2617 mm
MASA  1205 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA  420 l
0-100 km/h  6 s
PRĘDKOŚĆ MAX  250 km/h
CENA MINIMALNA  132 900 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Test Peugeot 308 GTi

Fot. Łukasz Kuźmiuk następne

1/16

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Musisz przeczytać

Reklama