Reklama

Renault Megane GT: hatchback z mocnym silnikiem

piątek 31.03.2017
Renault Megane GT: hatchback z mocnym silnikiem Fot. Łukasz Kuźmiuk

W oczekiwaniu na najnowszą generację Renault Megane R.S. francuski producent przygotował nieco mniej hardcorową wersję swojego kompakta, która ma trafiać w gusty osób lubiących głębiej wciskać pedał gazu. Czy Megane w wersji GT zasługuje na miano auta sportowego? Ja już znam odpowiedź.

 

Megane GT z zewnątrz od zwykłej wersji francuskiego hatchbacka niemal niczym się nie różni. Po dłuższym przypatrywaniu się nadwoziu można dostrzec pewne różnice, jednak są one na tyle subtelne, że laik niemal na pewno uzna obydwa auta za tę samą odmianę. Lekko przestylizowane zderzaki, inny wzór felg i srebrne lusterka nie zrobią na miłośniku sportowych maszyn żadnego wrażenia. Jedynie dyfuzor i dwie końcówki układu wydechowego umieszczone w tylnym zderzaku sugerują, że nie jest to bazowy wariant kompakta znad Sekwany. Niestety Francuzi chyba za bardzo zapatrzyli się w Volkswagena i jego Golfa, ale pozostaje mieć nadzieję, że chociaż wersja R.S. będzie prezentować znacznie ciekawiej.

 

 

Podobnie jest we wnętrzu Renault Megane GT. Gdyby nie sportowe fotele i aluminiowe nakładki na pedały można by uznać, że mamy do czynienia z przeciętną odmianą Megane. Ktoś zaraz powie, że w kabinie pasażerskiej są również, niebieskie akcenty, jednak one nie zachęcają kierowcy do wykazania się za kierownicą. Ot taki ładny dodatek i tyle. Pozycja za wolantem jest poprawna, aczkolwiek nie do końca byłem z niej zadowolony - brakowało mi szerszego zakresu regulacji kolumny kierowniczej. Sama kierownica świetnie leży w dłoniach i ma odpowiednią średnicę, jednak ktoś, kto był odpowiedzialny za manetki zmiany biegów, sknocił swoją robotę. Nie dość, że przymocowano je do kolumny kierowniczej, to w dodatku są za krótkie, przez co używanie ich na co dzień jest po prostu niewygodne. Miejsca w kabinie pasażerskiej jest wystarczająco dużo dla pasażerów przednich foteli, z tyłu zaś przydałoby się więcej miejsca na kolana - dorośli niechętnie będą podróżować na tylnej kanapie. Bagażnik ma 434 l pojemności, co w zupełności wystarczy podczas codziennego użytkowania.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

W prowadzeniu ponad 200-konnego Renault także można odczuć niemieckie naleciałości. Zawieszenie dobrze trzyma nadwozie w ryzach i jednocześnie zapewnia odpowiednią dawkę komfortu, dzięki czemu zakręty nie są zmorą francuskiego wozu. Megane w wersji GT zachowuje się stabilnie i przewidywalnie, nie zaskakując nadsterownością, a układ kierowniczy jest precyzyjny i nie przesadzono z siłą jego wspomagania. Wszystko jest poprawne, ale bez dozy zabawy. Odmiana GT od pozostałych wariantów wyróżnia się układem 4Control, czyli czterema kołami skrętnymi. Przy niższych prędkościach tylne koła skręcają w przeciwnym kierunku niż przednie, dzięki czemu auto jest zwrotniejsze, zaś przy wyższych skręcają w tym samym kierunku, co pomaga ustabilizować pojazd w zakręcie. Przyznam się, że nie przepadam za tego typu rozwiązaniem, gdyż wolę tradycyjnie zaprojektowaną tylną oś, która dobrze zestrojona w niczym nie ustępuje wyżej wymienionej koncepcji. O ile w Lagunie Coupe wyposażonej w 4Control czasami miałem wrażenie, że po raz pierwszy spotkałem się z pijanym samochodem, o tyle w Renault Megane GT inżynierowie dopracowali system. Zastosowanie tylnej skrętnej osi jest jednak niemal niewyczuwalne i nie daje wyraźnych korzyści. Traktuję to jak gadżet, którym Francuzi chcą się wyróżnić na tle konkurencji.

 

Fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Pod względem osiągów Renault Megane GT także nie sprawia, że chce się przed nim klękać, ale nie ma też powodów do wstydu. To po prostu kompakt z mocnym silnikiem - i tyle. 205 KM i 280 Nm, wyciśnięte z turbodoładowanego silnika benzynowego 1.6 l, w połączeniu z 7-biegową przekładnią automatyczną z dwoma sprzęgłami przekładają się na sprint od 0 do 100 km/h w 7,1 s. To przyzwoity wynik, ale w starciu z o 15 KM mocniejszym Volkswagenem Golfem GTI (do niedawna oferowanym) Megane GT osiągnęłoby "setkę" o 0,6 s później. Można odnieść wrażenie, że Francuzi chcieli stworzyć idealne auto dla przedstawicieli handlowych. W przypadku kompaktowego Renault jednostka napędowa nie służy do dawania dużej radości z jazdy, a raczej do skutecznego wyprzedzania ciężarówek i pozostałych uczestników ruchu drogowego. Skrzynia biegów pracuje płynnie i rzadko kiedy przydarzają jej się błędy. Jak już wcześniej wspomniałem, manetki służące do zmiany przełożeń zostały niefortunnie umieszczone, a szkoda, bo ręczna zabawa z biegami wprowadza nieco życia w prowadzenie Renault Megane GT.

 

Podsumowując, Renault Megane GT to całkiem szybki, ale pozbawiony funu samochód kompaktowy. Nie należy go traktować jako nieco słabszego kuzyna Megane R.S., bowiem "ereski" są kojarzone ze prawdziwie sportowymi doznaniami i radością za kierownicą, a GT niewiele ma wspólnego ze sportem. To wóz dla przedstawiciela handlowego, który codziennie podróżuje po kraju i potrzebuje wozu, którym bezproblemowo będzie mógł wyprzedzać innych kierowców. Szkoda, że Francuzi nie zdecydowali się na dorzucenie więcej pikanterii do tego wersji kompakta - pozostaje nam oczekiwać nadejścia nowego Renault Megane R.S.. Oby ten wariant był mniej niemiecki niż GT.

 

 Renault Megane GT
SILNIK  1618 cm³ benzynowy z turbodoładowaniem
MOC  205 KM
MOMENT  280 Nm
SKRZYNIA  Automatyczna, 7-biegowa
NAPĘD  Na przednią oś
WYMIARY (dł./szer./wys.)  4359/b.d./1447 mm
MASA  b.d.
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA  434 l
0-100 km/h  7,1 s
PRĘDKOŚĆ MAX  230 km/h
CENA MINIMALNA  104 400 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Renault Megane GT: hatchback z mocnym silnikiem

Fot. Łukasz Kuźmiuk następne

1/14

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Musisz przeczytać

Reklama