Reklama

Test Audi A3 Limousine: po niemiecku

poniedziałek 20.03.2017
Test Audi A3 Limousine: po niemiecku Audi A3 Limousine/fot. Łukasz Kuźmiuk

Audi wprowadzając do sprzedaży model A3 w wersji Limousine wywołało trochę zamieszania. Niewiele osób było przekonanych, że tak mały sedan niemieckiego producenta będzie w stanie znaleźć nabywców, jednak jak się okazało, Audi A3 Limousine radzi sobie całkiem nieźle. Jakie są mocne i słabe strony tego pojazdu?

 

Testowany przeze mnie egzemplarz to wersja już po faceliftingu. Projektanci odświeżając A3 postanowili nieco przestylizować przedni pas karoserii, w tym reflektory, a także nieco zmodernizować tylną partię nadwozia. Najmniejszy sedan niemieckiego producenta prezentuje się świetnie, zwłaszcza z opcjonalnym pakietem stylistycznym S-line, dzięki czemu na ulicach zdecydowanie przyciąga spojrzenia innych kierowców. Do tego intensywny czerwony lakier i ładne 18-calowe felgi - auto ze zdjęć to konfiguracja, którą sam bym wybrał.

 

 

Wnętrze Audi A3 Limousine to mieszanka czerni i szarości. Jak przystało na Audi materiały użyte do wykończenia kabiny pasażerskiej są wysokiej jakości, a wszystkie elementy zostały dobrze spasowane i zamontowane. Deska rozdzielcza jest bardzo prosta, ale jednocześnie dosyć elegancka. Nie uświadczymy tu stylistycznych fajerwerków, jednak testowany egzemplarz był wyposażony w olbrzymi wyświetlacz zamiast tradycyjnych zegarów, nazwany Audi Virtual Cockpit.To ciekawy bajer, bo tuż przed oczami kierowcy możemy mieć np. bardzo dużą mapę systemu GPS lub powiększony prędkościomierz i obrotomierz. Kierowca ma bardzo dużo możliwości dostosowania ekranu do swoich potrzeb, co uprzyjemnia codzienne użytkowanie pojazdu. Fotele są wygodne i pasażerowie zasiadający z przodu nie powinni narzekać na ilość miejsca dla siebie, jednak z tyłu sytuacja prezentuje się zgoła inaczej. Przestrzeni na nogi osób zasiadających na kanapie jest bardzo mało, a do tego pośrodku podłogi mieści się duży tunel, co utrudnia zajmowanie środkowego miejsca. Ewidentnie czuć, że A3 Limousine to auto dla dwójki dorosłych z dwójką dzieci. Bagażnik jest obszerny, gdyż ma 425 l pojemności.

 

Audi A3 Limousine/fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Pod maską testowanego egzemplarza gościł 2-litrowy turbodiesel połączony z 6-biegową skrzynią manualną przekazującą napęd na wszystkie koła. To dość nietypowa konfiguracja jak na prasowe Audi, gdyż zazwyczaj auta tego producenta przeznaczone do testów są wyposażone w dwusprzęgłową przekładnię automatyczną DSG. Osobiście cieszę się, że trafiła mi się tak skomponowana sztuka, gdyż mogłem w końcu dowiedzieć się jak Audi wypada w kwestii przekładni manualnych.

 

Wysokoprężny motor generujący 150 KM i 340 Nm to racjonalny wybór do tego modelu, ponieważ zapewnia dobrą dynamikę w codziennym użytkowaniu. Nie jest to mocarny demon, dzięki któremu możemy bawić się w wyścigi spod świateł z hot hatchami, ale jeżdżąc Audi A3 Limousine przez kilka dni nie miałem zbyt wielu okazji do marudzenia na ilość mocy i momentu obrotowego. Maksymalny moment obrotowy jest dostępny w zakresie 1750-3000 obr./min, natomiast maksymalna moc jest dostępna w zakresie 3500-4000 obr./min. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,6 s, zaś prędkość maksymalna to 224 km/h. Do tego manualna skrzynia biegów - precyzyjna, bardzo przyjemna w obsłudze i z krótkim skokiem lewarka. Aż chce się jej używać!

 

Audi A3 Limousine/fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Audi A3 Limousine prowadzi się przyjemnie, aczkolwiek nie jest to samochód przeznaczony dla osób angażujących się w jazdę. Po prostu nie ma żadnych niespodzianek i wszystko przebiega wzorowo oraz bez fantazji. Układ kierowniczy pracuje z poprawnym oporem i jest precyzyjny, zawieszenie nie pozwala na zbytne przechyły nadwozia i zachęca do dynamicznej jazdy po zakrętach, a układ hamulcowy jest skuteczny. Napęd na wszystkie kola quattro rzadko kiedy pozwala na jakiekolwiek uślizgi, natomiast na granicy przyczepności niemiecki sedan raczej wykazuje się podsterownością niż nadsterownością. To efekt zastosowania systemu Haldex, który preferuje wykorzystywanie przedniej osi.

 

Audi A3 Limousine po faceliftingu to dobry wybór dla kogoś, kto szuka małego i eleganckiego sedana, mogąc sobie pozwolić na wybranie auta z klasy premium. Czterodrzwiowa odmiana A3 przyciąga uwagę innych kierowców, zwłaszcza z opcjonalnym pakietem stylistycznym S-line, zaś we wnętrzu panuje prostota i solidność. Kabina pasażerska nie powala obszernością, jednak to normalka w klasie małych sedanów premium. Fani manualnych skrzyni biegów z pewnością docenią przyjemną w obsłudze przekładnię Audi - była dla mnie miłym zaskoczeniem. Na plus można zaliczyć jeszcze dobrze zestrojone zawieszenie, precyzyjny układ kierowniczy i "klejący" układ quattro. Szkoda tylko, że zabrakło funu w prowadzeniu Audi A3 Limousine, ale od tego jest przecież Audi S3.

 

 Audi A3 Limousine 2.0 TDI Quattro
SILNIK  1968 cm³ turbodiesel
MOC  150 KM
MOMENT  340 Nm
SKRZYNIA  Manualna, 6-biegowa
NAPĘD  Na wszystkie koła, quattro
WYMIARY (dł./szer./wys.)  4458/1796/1416 mm
MASA  1310 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA  425 l
0-100 km/h  8,6 s
PRĘDKOŚĆ MAX  224 km/h
CENA MINIMALNA  131 900 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Test Audi A3 Limousine: po niemiecku

Audi A3 Limousine/fot. Łukasz Kuźmi... następne

1/24

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Musisz przeczytać

Reklama