Reklama

Komfort po francusku: test Peugeota 508 RXH 2.0 BlueHDi

wtorek 01.11.2016
Komfort po francusku: test Peugeota 508 RXH 2.0 BlueHDi Fot: Andrzej Chojnowski

Wygodny, ogromny i mało pali. Czy to realne? Owszem

Są takie samochody z których człowiek nie chce wręcz wysiadać. Są  też i takie, w których można by po prostu zamieszkać. Peugeot 508 RXH 2.0 BlueHDi właśnie taki jest - jest tak wygodny i przestronny, że na dobrą sprawę mógłbym się do niego przeprowadzić.

 

 

Wstęp i pierwsze wrażenie

To jest naprawdę wielkie samochód. Wielki, przepastny automobil. Tak duży że ze spokojem można by w nim osiedlać rodzinę imigrantów. Auto z zewnątrz wygląda wręcz majestatycznie. Prawie pięć metrów długości, ponad dwa metry szerokości -  te liczby robią wrażenie. To jest dom na kółkach, eleganckie, świetnie wykończone i przepastne podwyższone kombi w którym będzie ci wygodniej niż na kanapie w twoim salonie. Sylwetka auta i charakterystyczne elementy nadwozia - nasuwają skojarzenia jednoznaczne. Samochód który wyglądem i funkcjonalnością nawiązuje np. do Audi Allroad powinien też mieć napęd na cztery koła, prawda? Powinien, ale nie ma. Pierwsza, poprzednia generacja 508 RXH była wyposażona w napęd na obie osie, po lifcie w aucie pozostał jedynie napęd na przód, wzmacniane nadkola, duży prześwit i przyjemnie masywna sylwetka terenowego kombi. Ale 508 RXH w terenie nie poszaleje. Trudno, można się z tym pogodzić. Zwłaszcza że w trasie ten samochód zaoferuje ci komfort. 

Silnik i technologia

Poprzednia generacja 508 RXH miała napęd hybrydowy. W tej wersji nie ma po nim śladu. Pod maską jest za to mocniejszy, dwulitrowy diesel 2,0 BlueHDi o mocy 180 KM. Jednostka ma dużo wigoru i prezentuje dobrą elastyczność. Można narzekać na brak nowoczesnej hybrydy, ale z faktami trudno dyskutować - silnik pod maską Peugeota bardzo niechętnie pije, co z pewnością polubisz jako jego właściciel. Według producenta auto powinno spalać w trybie miejskim nieco ponad 5 litrów. Ja, od czasu do czasu nieco „pałując” samochód i jeżdżąc nim głównie po mieście, dociągnąłem do 7,6 litra na 100 kilometrów. Taki wynik w tak dużym i, mimo wszystko, dynamicznym samochodzie to nadal bardzo dobry rezultat.  

 

Wnętrze

Krótko - superfajne. Poza tym, że przez 5 minut nie potrafiłem znaleźć guzika którym odpala się silnik (nazwij mnie przygłupem, nie obrażę się). No więc poza tym zgrzytem na początku reszta bez zarzutu. Pozycja kierowcy jest tu wręcz królewska. Dawno już w żadnym samochodzie nie siedziało mi się tak dobrze za kierownicą. Widoczność dla niższych kierowców nie jest wprawdzie najlepsza – deska rozdzielcza jest naprawdę masywna, ale regulowany w kilku płaszczyznach fotel raczej pozwoli wybrać dogodną pozycję. Kolejna rzecz – wszystkie auta które mają wyświetlacz HUD mają ode mnie wielki plus. Idea umieszczania w kabinie zegarów ze wskazówkami była dobra w XX wieku, w XXI wieku odrywanie wzroku od drogi jest trochę bez sensu. Wyświetlacze HUD prezentujące najważniejsze parametry jazdy (a także informacje z nawigacji) na przedniej szybie to jedyny sensowny wybór w dzisiejszych czasach i fajnie, że Peugeot o tym wie. Choć trzeba przyznać że firma zrobiła dużo, by ukryć przyciski sterowania wyświetlaczem – są schowane w niewielkiej (niemal niewidocznej) szufladce pod kierownicą. Powodzenia podczas szukania tego schowka, zwłaszcza w czasie jazdy...

 

Wrażenia z jazdy

Mówiłem już, że 508 RXH to niemal dom na kółkach? No to powtórzę. W każdym z wymiarów - pod względem przestrzeni dla kierowcy, przestrzeni dla pasażerów, wreszcie - przestrzeni bagażowej - auto nie zawodzi. Miejsca jest więcej niż pod dostatkiem, a podróż tym modelem Peugeota to przygoda we wnętrzu wykonanym z troską o komfort i detale. Wymiary samochodu mają rzecz jasna wady albo zalety, zależy z której strony na to patrzeć. Jeśli postanowisz tym samochodem manewrować na uliczkach w centrum miasta, szybko poczujesz się jak kapitan lotniskowca USS Enterprise nawigujący po kanałach Wenecji. Ale wyjedź tylko na autostradę i natychmiast poczujesz przyjemność płynąca z podróży tym Peugeotem. To francuskie gran turismo płynie połykając kolejne kilometry a ty podróżujesz w komfortowych warunkach. W trasie Peugeot 508 RXH ujawnia wszystkie swoje zalety. Nie przeszkadza, o dziwo, wyższy prześwit auta, samochód dobrze trzyma się drogi, a zawieszenie pracuje w sposób bardzo przewidywalny. Są jakieś minusy? Tak. To skrzynia biegów. Testowany przeze mnie model 508 RXH wyposażony był w bardzo przyjazny sześciobiegowy automat którego jednak trudno zaliczyć do demonów szybkości. Z drugiej strony – nie sposób oczekiwać wyścigowych osiągów od auta które ma oferować przede wszystkim komfort i pewność prowadzenia.

 

Podsumowanie

Peugeot 508 RXH nie jest ani terenówką, ani hybrydą (choć takie skojarzenia może budzić masywna sylwetka auta oraz literka H w nazwie). Czym w takim razie jest? Wygodnym i bardzo przyjemnym narzędziem do jazdy. Auto wygląda znakomicie, prowadzi się nadzwyczaj przyjemnie i do tego spala paliwo w sposób naprawdę umiarkowany. Francuzi uczą resztę świata jak powinno wyglądać komfortowe kombi.

 

Peugeot 508 RXH
SILNIK  1997 cm³ diesel, R4
MOC  180 KM
MOMENT  400 Nm
SKRZYNIA  Automatyczna, EAT6, 6-biegowa
ŚR. SPALANIE (CYKL MIESZANY)  4,6 l/100 km
WYMIARY (dł./szer./wys.)  4829/2068/1487 mm
POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA  72 l
POJ. BAGAŻNIKA (standard/złożona kanapa)  550 l/1588 l
0-100 km/h 8,9 sek.
PRĘDKOŚĆ MAX  220 km/h
CENA MINIMALNA  155900 zł
CENA TESTOWANEGO MODELU  175 000 zł

Andrzej Chojnowski

Zobacz całą galerię

Komfort po francusku: test Peugeota 508 RXH 2.0 BlueHDi

Fot: Andrzej Chojnowski następne

1/6

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Musisz przeczytać

Reklama