Reklama

BMW 530d xDrive: test dyrektorskiej limuzyny

poniedziałek 15.08.2016
BMW 530d xDrive: test dyrektorskiej limuzyny BMW 530d xDrive/fot. Łukasz Kuźmiuk

W przypadku tego egzemplarza hasło "Będziesz Mieć Wydatek" pasuje idealnie

Nie od dziś wiadomo, że pomiędzy BMW, Mercedesem i Audi trwa nieustanna wojna o jak najlepsze samochody. Seria 5, Klasa E i A6 – te modele stają naprzeciwko siebie już od wielu, wielu lat i często są wybierane przez menedżerów oraz dyrektorów różnych firm. Postanowiłem sprawdzić, jakie są plusy i minusy bawarskiej limuzyny klasy średniej.

 

Na początek wygląd. Moim zdaniem BMW serii 5 jest po prostu bardzo ładne. Świetnie zbilansowane proporcje, umiejętnie połączone przetłoczenia z zaokrągleniami oraz eleganckie linie – wszystkie te elementy sprawiają, że nawet po 6 latach od rozpoczęcia produkcji tej generacji auta „piątka” wciąż przyciąga spojrzenia innych kierowców. Może zabrzmi to absurdalnie, ale najbardziej do gustu przypadły mi zwisy pojazdu. Krótki zwis przedni i długi tylny, to szczegóły, które wręcz uwielbiam. Obecnie większość samochodów na rynku ma długi „nos”, co z boku wygląda nieciekawie. W przypadku BMW przednie koła niemal dotykają  reflektorów, dzięki czemu uzyskano piękny profil. W Audi A6 tego nie uświadczycie. O dynamiczny, a zarazem elegancki design zadbał Polak – Jacek Frochlich.

 

 

Wnętrze niemieckiej limuzyny również emanuje sportową elegancją. Wysokiej klasy materiały użyte do wykończenia wnętrza wprowadzają powiew luksusu, a konsola centralna skierowana w stronę kierowcy podkreśla, że to właśnie on jest najważniejszą osobą w pojeździe. Centralny punkt deski rozdzielczej zajmuje duży wyświetlacz systemu multimedialnego, jednak sama obsługa pokładowej elektroniki jest jak na mój gust zbyt zawiła. Sterowanie systemem za pomocą ruchomego okrągłego drążka jest czasochłonne i irytujące – dotykowy ekran byłby o wiele lepszym rozwiązaniem.

 

Z przodu kabiny pasażerskiej miejsca dla podróżnych jest wystarczająco dużo, nawet dla wysokich osób. Na słowa pochwały zasługują wygodne fotele, które zapewniają duży komfort nawet na długich dystansach i dobrze trzymają ciało na zakrętach. Z tyłu niestety nie jest już tak kolorowo. Przede wszystkim brakuje miejsca na nogi, ale to już zmora aut tej klasy. Ciekawym dodatkiem opcjonalnym są rolety w tylnych oknach – są one rozwijane nawet w trójkątnym okienku w drzwiach. Testowany egzemplarz został hojnie obdarzony przez osobę konfigurującą - z podstawowej ceny „piątki” w wersji 530d, czyli 266 500 zł, wartość samochodu skoczyła aż do 416 tys. zł. Na tę kwotę zrzucają się takie dodatki jak m.in. system BMW ConnectedDrive Plus (17 798 zł) lub Pakiet Innowacji (reflektory LED-owe, dodatkowe systemy bezpieczeństwa, wyświetlacz Head-Up, system informujący o ograniczeniach prędkości) za 23 352 zł.

 

BMW 530d xDrive/fot. Łukasz Kuźmiuk

 

A jak jeździ BMW serii 5 z 3-litrowym turbodieslem, automatyczną 8-stopniową przekładnią automatyczną i napędem na wszystkie koła xDrive? Bardzo przyjemnie. 258 KM i 560 Nm pozwalają na sprawne rozpędzanie ważącej 1885 kg limuzyny. Nabieranie prędkości nie stanowi trudności, a wyprzedzanie innych uczestników dróg trwa krótką chwilę. Warto dodać, że motor został dobrze wyciszony, dzięki czemu do kabiny pasażerskiej przedostaje się niewielka część dźwięków. Skrzynia biegów pracuje bardzo dobrze - płynnie zmienia biegi i to w dodatku wtedy, gdy rzeczywiście tego oczekujemy. Napęd na wszystkie koła xDrive istotnie poprawia bezpieczeństwo jazdy, ale gdy najdzie kierowcę ochota, to może wyłączyć ESP i pozwolić sobie na niewielkie uślizgi tylnej osi po mocnym wdepnięciu pedału gazu.

 

Sprawdź też: BMW X6: bezsensowny szpaner wielkiego kalibru [TEST]

 

Testowany egzemplarz został wyposażony w opcjonalny pakiet Adapitve Drive (18 560 zł), dzięki któremu mogłem przestawiać sterowanie układu napędowego, układu kierowniczego i zawieszenia w trybach od sportowego do komfortowego. Jak to sprawowało się w rzeczywistości? To faktycznie działa. W trybie sportowym reakcja na ruchy prawej stopy jest szybsza, a zawieszenie utwardza się, dzięki czemu pewność prowadzenia na zakrętach jest bardzo duża. Za to wariant komfortowy fantastycznie zmiękcza amortyzatory, oferując bardzo dużą wygodę podczas jazdy. Osobiście niemal non stop jeździłem właśnie z drugim ustawieniem, ponieważ głównie przemieszczałem się po mieście i prostych trasach. Jeżeli ktoś nie narzeka na brak gotówki, to koniecznie powinien wybrać pakiet Adaptive Drive, ponieważ dzięki niemu kierowca może dostosować auto do własnych preferencji i sytuacji na drodze.

 

BMW 530d xDrive/fot. Łukasz Kuźmiuk

 

BMW serii 5 to solidna limuzyna, która poza niewielką ilością miejsca na nogi pasażerów z drugiego rzędu siedzeń nie ma poważniejszych wad. Prowadzenie niemieckiej limuzyny jest przyjemnością, mocny silnik pozwala na sprawną jazdę, a napęd na wszystkie koła jest użyteczny w naszych warunkach klimatycznych. Nie dziwię się, że menedżerowie wybierają ten model, ponieważ "piątka" pozwala podróżować w komforcie i luksusie, a gdy zajdzie taka potrzeba, potrafi dostarczyć pozytywnych emocji kierowcy. Niestety, jak to w segmencie premium bywa, wszystko ma swoją cenę. "Beemkę" w konfiguracji 530d z napędem xDrive możecie mieć za 266 500 zł, co jest akceptowalną kwotą. Jednak egzemplarz ze zdjęć otrzymał dodatki o wartości prawie 150 tys. zł, co wywindowało cenę auta do 416 tys. zł. Oczywiście nie mogę nikomu zabronić zamówienia bajerów za gruby plik banknotów, ale za 400 tys. zł można mieć już serię 7. Fakt, z małą ilością bajerów, ale jednak "siódemkę".

 

 BMW 530d xDrive
SILNIK  2993 cm³ turbodiesel
MOC  258 KM
MOMENT  560 Nm
SKRZYNIA  Automatyczna, 8-biegowa
WYMIARY (dł./szer./wys.)  4899/1860/1464 mm
MASA  1885 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA  520 l
0-100 km/h  5,7 s
PRĘDKOŚĆ MAX  250 km/h
CENA MINIMALNA  266 500 zł
CENA TESTOWANEGO MODELU  416 055 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

BMW 530d xDrive: test dyrektorskiej limuzyny

BMW 530d xDrive/fot. Łukasz Kuźmiuk następne

1/15

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Musisz przeczytać

Reklama