Reklama

Honda CBR500R: wstęp do świata ścigaczy

poniedziałek 11.07.2016
Honda CBR500R: wstęp do świata ścigaczy Honda CBR500R/fot. Łukasz Kuźmiuk

Japoński motocykl udowadnia, że nawet „pięćsetka” potrafi dać wiele frajdy

Mazowsze jest nudne. Trudno tu o kręte drogi i zapierające dech widoki, więc postanowiłem, że Hondę CBR500R sprawdzę w innej części kraju. Niestety, w trakcie kilkudniowego testu miałem tak naprawdę tylko jeden dzień wolny i to w dodatku zaledwie kilka godzin. Szybkie luknięcie w Google Maps i już wiedziałem, że wyjazd nad Bałtyk odpada, ale trasa Warszawa-Szczyrk-Warszawa nadawała się idealnie. Szybkie pakowanko plecaka - aparat, statyw oraz smar do łańcucha są – i czas w drogę.

 

 

W mieście sportowa Honda zwraca uwagę. Fantastyczna stylistyka w połączeniu z agresywnym „spojrzeniem” reflektorów zdecydowanie trafiły w mój gust. Warto dodać, że „cebeerka” świetnie prezentuje się z każdej strony, nie tylko od frontu, a jakość wykonania nie budzi żadnych zastrzeżeń. Wymiary motocykla nieśmiało wskazują, że nie jest to „litr”, ale z daleka bez trudu można go zaliczyć do większych kategorii pojemności. Przez to inni użytkownicy dróg koniecznie chcieli zaliczyć wyścig spod świateł. To idealne rozwiązanie dla tych, którzy mają prawko tylko na kategorię A2, a nie chcą o tym uświadamiać wszystkich naokoło.

 

Sprawdź też: "Bierz moje pieniądze!". Chcemy ten motocykl. Bardzo!

 

Na drogach szybkiego ruchu Honda CBR500R ujawniła kolejne swoje zalety. Pozycja za kierownicą jest wygodna nawet dla wysokich osób, dzięki czemu za jednym zamachem można pokonać kilkaset kilometrów, jednak przydałoby się kilka dodatkowych centymetrów, by móc śmiało składać się za owiewką. W odróżnieniu od większych ścigaczy w półlitrowej "cebeerce" nadgarstki nie są zanadto obciążane, więc zwolennicy mocnego pochylania się na jednośladzie będą zawiedzeni. Kanapa zaczyna uwierać po około 150-200 km, jednak dłuższe podróże da się znieść (przynajmniej ja musiałem). 48-konny silnik pozwolił na utrzymanie prędkości przelotowej rzędu 140-150 km/h, jednak długa jazda dwupasmówkami z tą prędkością była męczarnią – sportowa Honda jest tak stabilna, że w trasie monotonia szybko wdarła się do mojego umysłu. Fakt, motocykl może się rozpędzić do maksymalnie 170-180 km/h, jednak wtedy przeszkadzają zbyt intensywne zawirowania powietrza. W testowanym egzemplarzu konfiguracja zawieszenia okazała się nieco za miękka, ale dzięki temu mój kręgosłup zdołał przeżyć setki kilometrów jakże „doskonałego” polskiego asfaltu. Potencjalni nabywcy nie muszą się tym jednak martwić – zarówno przedni widelec jak i tylny amortyzator mają możliwość regulacji. Za to duży plus!

 

Honda CBR500R/fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Po kilku godzinach w końcu dojechałem do Szczyrku. Tę miejscowość wybrałem nieprzypadkowo, ponieważ ze Szczyrku do Wisły prowadzi ciekawa trasa – przez Przełęcz Salmopolską. 22-kilometrowy odcinek pełen zakrętów o różnym stopniu trudności i asfaltu o zmiennym stanie, to idealne miejsce do dogłębnego sprawdzenia możliwości jednośladu. Na dogrzanych oponach półlitrowa Honda oferuje bardzo dużą dozę przyczepności, dzięki czemu głębokie składanie pojazdu w zakręcie nie było żadnym problemem. CBR500R jest precyzyjna niczym wskaźnik laserowy, a samo prowadzenie jednośladu przypomina sterowanie myślami. Dzięki stosunkowo niewielkiej masie (194 kg) i nisko umieszczonemu środkowi ciężkości, Honda CBR500R zwinnością przypomina gazelę i przeskakiwanie z zakrętu w zakręt było dla mnie esencją radości z jazdy. Dwucylindrowy motor sprawnie radził sobie przy podjazdach i zjazdach, nieustannie zachęcając do kręcenia do „odcinki”, a przy tym z układu wydechowego dobiegał zaskakująco dojrzały i basowy gang. Na podobne słowa uznania zasługuje precyzyjne działanie skrzyni biegów, jednak jedna tarcza hamulcowa przy przednim kole w niektórych momentach okazywała się niewystarczającym rozwiązaniem. Pomimo niewielkich mankamentów motocykla na salmopolskiej  przełęczy bawiłem się naprawdę świetnie!

 

Honda CBR500R/fot. Łukasz Kuźmiuk

 

Za 27 650 zł Japończycy oferują świetny sprzęt do nauki sportowej jazdy. Półlitrowa „cebeerka” potrafi dostarczyć naprawdę dużo radości nawet pomimo zaledwie 48 KM, czym zaskarbi sobie przychylność przede wszystkim motocyklistów z prawkiem kat. A2. Honda CBR500R jest bardzo dobrym motocyklem, którego warto wybrać przed przesiadką na większe i mocniejsze ścigacze. Dopiero doprowadzenie swojej techniki jazdy do perfekcji umożliwi wyciskanie siódmych potów z bardziej hardcorowych maszyn, a dwucylindrowa Honda sprawi, że zbieranie doświadczenia będzie dużą przyjemnością.

 

 Honda CBR500R
SILNIK  471 cm³ benzynowy, R2
MOC  48 KM
MOMENT  43 Nm
SKRZYNIA  Manualna, 6-biegowa
ŚR. SPALANIE DEKLAROWANE  3,4 l/100km
ŚR. SPALANIE OSIĄGNIĘTE  4,5-5 l/100 km (podczas szybkiej jazdy)
WYMIARY (dł./szer./wys. siedziska)  2080/750/785 mm
MASA  194 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA  -
0-100 km/h  b.d.
PRĘDKOŚĆ MAX  b.d.
CENA MINIMALNA  27 650 zł
CENA TESTOWANEGO MODELU  27 650 zł

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Honda CBR500R: wstęp do świata ścigaczy

Honda CBR500R/fot. Łukasz Kuźmiuk następne

1/11

Reklama

Polecane wideo

Podobne artykuły

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Reklama