Reklama

Relacja z wizyty u TomToma

poniedziałek 16.10.2017
Relacja z wizyty u TomToma Fot. TomTom

Niedawno firma TomTom zaprosiła mnie na wizytę w swojej centrali, zlokalizowanej w holenderskim Amsterdamie. O ile nawigacje samochodowe tej marki są stosunkowo proste w obsłudze, o tyle za przesłaniem właściwych informacji na ekran urządzenia kryją się skomplikowane procesy.

 

Pierwsze zaskoczenie przeżyłem po zobaczeniu budynku TomToma - spodziewałem się dużego, kilkunastopiętrowego biurowca, a w rzeczywistości jest to kilkupiętrowy budynek zlokalizowany poza centrum Amsterdamu. Nic nie wskazywało na to, że za fasadą budynku kryje się firma korzystająca z najnowszych zdobyczy technologi technologicznych. We wnętrzu natomiast już dało się odczuć cyfrową nowoczesność, ponieważ na parterze porozstawiano kilka urządzeń producenta oraz stoisko imitujące kokpit samochodu. Dalej było już tylko ciekawiej.

 

 

Dla większości kierowców firma TomTom kojarzy się przede wszystkim z przenośnymi nawigacjami samochodowymi, aczkolwiek holenderskie przedsiębiorstwo nie zajmuje się tylko tymi urządzeniami. TomTom pomaga producentom aut przy tworzeniu systemów multimedialnych i wbudowanych w nie nawigacjach samochodowych - rozwiązania Holendrów można spotkać m.in. w Renault. Ponadto przedsiębiorstwo pracuje nad inteligentnymi systemami, mającymi ułatwiać nam codzienne życie. Mowa tu o m.in. aplikacji wskazującej miejsce zaparkowania naszego pojazdu, systemie łączności pomiędzy samochodem a inteligentnym domem, co pozwoli domowi na przygotowanie się na nasz przyjazd, usprawnieniach w car sharingu oraz wsparciu dla pojazdów autonomicznych. To jednak wciąż nie wszystko.

 

TomTom Telematics, część koncernu skupiona na flotach, nieustannie bada i przygotowuje rozwiązania dla firm. Systemy proponowane przez Holendrów umożliwiają przedsiębiorstwom skuteczniejsze monitorowanie firmowych pojazdów i wydajniejsze zarządzanie autami, optymalizację kosztów przejazdów oraz oszczędzanie paliwa, a także dostarczają raporty i informacje niezbędne do rozwijania flot. Dla przeciętnego Kowalskiego jest to bez znaczenia, ale np. dla wielkich firm transportowych lub sieci kurierskich są to narzędzia grające istotną rolę w działaniu i rozwoju przedsiębiorstwa. Kilka małych ciekawostek - 35% polskich firm nie kontroluje zachowania pracowników na drogach, a 7% przedsiębiorstw nie sprawdza ważności prawa jazdy zatrudnionych osób. Do tego 51% pracowników firm brało udział w wypadku samochodowym podczas podróży służbowej.

 

Fot. TomTom

 

A jak w ogóle wygląda proces przesyłania informacji o sytuacjach na drogach do naszych nawigacji? Zaprezentowano to w Centrum Drogowym TomToma. Informacje o zdarzeniach na drodze są odbieranie w czasie rzeczywistym z urządzeń na całym świecie. Dane te, np. o prędkości jazdy lub nagłym zwolnieniu i przyspieszeniu pojazdów na danym odcinku drogi, pozwalają algorytmom na ustalenie sytuacji. Przykładowo, jeśli w jakimś miejscu zazwyczaj auta poruszają się szybciej, a w tej chwili wloką się, to oznacza korek. Jeśli jednak w pewnym punkcie zakorkowanego odcinka pojazdy zaczynają gwałtowniej przyspieszać, to może to oznaczać wypadek lub kolizję. Zadaniem skutecznej nawigacji jest nie tylko wcześniejsze poinformowanie kierowcy o przepustowości drogi, ale również ustalenie optymalnej trasy alternatywnej. Liczba danych potrzebna do analizy sytuacji na drogach całego świata jest wręcz niepojęta! Na ekranach telewizorów widziałem jak na żywo przebiega ruch drogowy w tym samym czasie w Warszawie, Moskwie i New Delhi! Widziałem dokładnie, które trasy są zablokowane, a które przejezdne, gdzie zdarzył się wypadek, a gdzie jest po prostu zbyt duże natężenie ruchu. Wytłumaczono również skąd wynika różnica średniej prędkości na przykładowym danym odcinku w zależności od kierunku jazdy - w jedną stronę wynosi ona 76 km/h, a w drugą 75 km/h. Dlaczego? W drugą stronę jedzie się przez chwilę pod górę. Taka liczba i dokładność informacji robi olbrzymie wrażenie na większości osób. Mnie osobiście szczęka nie chciała się oderwać od podłogi.

 

Jak widzicie, TomTom to nie tylko przenośne nawigacje samochodowe. To zaawansowane procesy zbierania i analizowania danych z dróg na całym świecie, systemy wspomagające użytkowanie firmowych flot pojazdów, inteligentne rozwiązania stosowane także poza autami oraz korzystanie z najnowszych zdobyczy technologii. To, co widzicie na ekranach nawigacji, to prosty obrazek będący efektem niesamowicie skomplikowanej maszynerii. Każdego dnia, w każdej chwili jest analizowana niezliczona liczba danych na większości dróg na CAŁYM świecie. A wszystko po to, by podróżować szybciej i ekonomiczniej. To jest właśnie technologia XXI. wieku.

Łukasz Kuźmiuk

Zobacz całą galerię

Relacja z wizytu u TomToma

Fot. TomTom następne

1/9

Reklama

Polecane wideo

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz
Reklama

Najnowsze

Reklama